TIKpolonistycznie

Blog poświęcony wykorzystaniu TIK w nauczaniu języka polskiego

Archiwum miesiąca Lipiec 2012

Moje (nasze) blogowanie

Moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się w ub. roku, oczywiście, w ramach programu „Szkoła z klasą 2.0″ Od początku zachwyciłam się zarówno programem, jak i możliwością blogowania. Ale jak tu blogować z uczniami, skoro nie miałam doświadczeń w tym zakresie? I tu jest chyba sedno sprawy – uczymy się razem, ja i moi uczniowie.  Tak więc sama założyłam blog, aby móc pomagać dzieciom w ich zakładaniu. A skoro już założyłam, nie wypadało, aby pozostał pusty. Trochę sama się sobie dziwiłam, nie widziałam innych blogów nauczycielskich.  Dla kogo więc pisać? Zaczęłam pisać do moich uczniów i dzielić się z nimi tym, co próbowaliśmy razem poznawać. Nie zawsze i nie każdemu pierwszy kontakt z narzędziem, programem, itp… na lekcji pozwoli na samodzielne wykonanie zadania w domu. Dlatego często pisałam dla uczniów instrukcje dotyczące naszych działań, przypominałam o zadaniach do wykonania, podsuwałam podpowiedzi i dzieliłam się tym, co znalazłam w internecie. Chwyciło! Uczniowie często odwiedzali blog, zostawiali komentarze, inspirowali się podpowiedziami i działali. Pisali coraz lepiej, coraz więcej, coraz częściej…

Ja wpadłam w nawyk, oni się zarazili… To był jakiś wspólny szał blogowania! Ach, co się działo na koniec roku szkolnego, kiedy do szkoły trafiło 12 nagród za blogi… trudno opisać… :)

To była grupa uczniów z klas VI. Blogowanie bardzo nas zbliżyło, a ja cały czas patrzyłam, jak moi uczniowie rosną z dnia na dzień – jak piszą, mówią o tym (z błyskiem w oku), jak działają (już bez moich podpowiedzi), jakie mają własne pomysły, jak podejmują inicjatywę, itp… Niestety, musieliśmy w czerwcu się pożegnać, było smutno.

Coś jednak w nich zostało. W tym roku odwiedzali i wspierali nas i nasze działania, nie tylko realnie, w szkole, ale także wirtualnie, na blogach. Swoimi komentarzami i swoim optymizmem wzmacniali młodszych kolegów. Śledzili nasze działania w internecie, dawali znać przez komunikatory – wspaniała grupa TIKowców. A pod koniec roku szkolnego już mnie zawiadomili, że chyba uda im się namówić swoje gimnazjum do udziału w programie.

Mieć odwagę pisać

Zarażona blogowaniem, zachwycona sukcesami poprzednich uczniów, rozpoczęłam kolejny rok pracy z nadzieją, że to samo zrobię z całą klasą. Padło na klasę V c, bo akurat w tej klasie uczę (w klasie VI c w programie uczestniczyła tylko część klasy). Poinformowałam uczniów i ich rodziców, że część zadań z języka polskiego będziemy wykonywać na blogach (tylko 2 osoby z klasy nie miały w domu dostępu do internetu). Uczniowie się zachwycili, rodzice się ucieszyli.

Poczyniliśmy piękne wstępne założenia i umowy, że będą to blogi zespołowe, ale każdy będzie mógł pisać. Uczniowie sami dobierali się w zespołach, wyłaniali lidera, itp… Założyliśmy 5 takich blogów. No i dopiero się zaczęło… Oni nic nie umieli, potrafili tylko grać w gry. W szkole dotychczas nie mieli zajęć komputerowych ani informatyki, dopiero zaczynali przygodę z internetem. Każde zadanie sprawiało trudność, ale… chcieli… wszyscy. Kiedy pojawiały się pierwsze teksty, przeżywałam horror z powodu języka i pisowni. Wprowadziliśmy kolejne ustalenia: oni tworzą teksty w Wordzie i przesyłają mi mejlem do sprawdzenia, a ja poprawiam z wykorzystaniem opcji recenzja, odsyłam im. Uczeń, widząc zaznaczony błąd, czytając do niego komentarz, poprawiając i doskonaląc tekst, wiele się uczy. Ten sposób bardzo mi się sprawdził w poprzednim roku.

W tym roku poznaliśmy i wykorzystywaliśmy Google Docs – narzędzie idealne do współpracy w zespołach. Uczniowie zaczęli więc tworzyć wspólne teksty, wtedy jedni drugim zwracali uwagę na poprawność języka i pisowni. Zazwyczaj też miałam dostęp do takich zespołowych plików, więc ewentualnie wspomagałam zespoły. Dlaczego piszę o narzędziu? Bo w końcu moi uczniowie zrozumieli, że należy dbać o poprawny język i pisownię. Tworząc i publikując teksty na blogach, dają znać innym o sobie i swoich umiejętnościach. Mają świadomość, że ich teksty czytają tysiące innych uczniów – każdy w necie ma dostęp. W końcu sami zaczęli zwracać uwagę na to, co i jak pisać.

Innym problemem, z którym się zetknęliśmy, był moment, kiedy zabrakło tematu lub pomysłu na wpis. Wykonane zadania zostały opisane, i co dalej… Prosiłam, aby samodzielnie podejmowali tematy i pisali o tym, o czym chcą. Jednak uczniowie, coraz bardziej świadomi języka pisanego, zaczęli się obawiać. Podpowiadałam na swoim blogu, wspomagała nas też pani Magda.  Ciężko było… przykładem i inspiracją stał się blog Uli i Kingi. Ula pisała otwarcie to, co myśli i czuje, choć w z wieloma błędami na początku. Kinga oburzała się na jej błędy, choć sama też je robiła. A jak się czasami sprzeczały, to już tylko wiedzą one i ja. :) Ale obie uparcie pracowały. Blog je bardzo zbliżył, wzmocnił przyjaźń. Dzięki blogowi nauczyły się  współpracy, odpowiedzialności zarówno za zadanie, jak i za słowa. Obie w równym stopniu zapracowały na sukces – nagrodę publiczności.  Dla mnie jeszcze większym sukcesem są zdobyte przez nich umiejętności.

Opisałam drobiazgowo jeden przykład, ale każdy zespół mogłabym tak opisać. Każdy z nich odniósł sukces, w różnym stopniu, w różnym zakresie, na własną miarę. Tomek okazał się wspaniałym, opiekuńczym liderem, świetnym organizatorem pracy zespołowej. Zuzia za wszelką cenę chciała utrzymać w zespole blogowym Alexa. Dawid w swoim tempie, swoim sposobem wykonał zadanie, którego inni się nie podjęli – wstawił pracę na blog. To dzięki niemu grupa  blogowa przetrwała. A Dominik, początkowo lider zespołu, potem zniechęcony, przyłączał do naszej pracy, to znów się wypisywał z grupy, by pod koniec roku znowu do nas dołączyć.

Dużo tego… baaaardzo dużo… To, co zaistniało w blogowej klasie, nigdy nie byłoby możliwe bez blogów. Blogowanie to nie tylko pisanie. Wspólne blogowanie daje coś więcej –  współpracę, otwartość, życzliwość i wyrozumiałość dla innych, ale też konstruktywną krytykę. Pozwala zdobyć określone umiejętności szybciej i ciekawiej. Blogowanie w klasie to nieco inny styl pracy nauczyciela z uczniami. Trzeba poświęcić im dużo czasu i uwagi poza szkołą, poza lekcjami. Przekonałam się, że warto! Najbardziej cieszę się z tego, że moi uczniowie mają odwagę pisać!

Pani Magdo,

blogi są OK! Naprawdę! A nawet więcej niż OK :) W tym miejscu pragnę złożyć Pani szczególne podziękowanie. Ma Pani niesamowitą umiejętność wspierania moich (zapewne nie tylko) uczniów. Ma też Pani swój udział w naszym blogowaniu. Serdecznie dziękuję za współpracę.

autor: Danawera katagoria: Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2011/12, Komentarze (9)
css.php