Turawskie Lochness

Kilka refleksji na koniec :)

Kończy się rok szkolny, nasza praca nad blogiem, nasza edukacja w gimnazjum. dlatego chcemy podzielić się naszymi przemyśleniami z pracy nad projektem.
Cieszymy się, że mogliśmy go prowadzić i opisywać nasze zmagania z projektem edukacyjnym. jest  to niewątpliwie nasz sukces. Projekt  nauczył nas pracy w grupie, odpowiedzialności  za powierzone nam zadania i oczywiście sumienności ( należało wywiązać się z wcześniej ustalonych terminów). Dla mniej zdyscyplinowanych osób :) właśnie ta umiejętność okazała się trudna i  musieliśmy jedną osobę przywoływać do porządku (a jak tu upominać kolegę z grupy?). Na szczęście wszystko się dobrze skończyło i nauczyliśmy się czegoś,  co przyda się w dorosłym życiu.  Człowiek uczy się przez całe życie :)
Gdyby była możliwość ponownego zaprezentowania naszej pracy to chcielibyśmy pokazać ją szerszej publiczności (np. całej Opolszczyźnie), gdyż temat, który w niej poruszyliśmy, dotyczył  wszystkich mieszkańców województwa.
Podczas pracy korzystaliśmy z programu Word, Power Point, drukarki, oczywiście komputer :) , gadu-gadu :) (omawianie efektów powierzonych zadań). Dzięki temu praca przebiegała sprawnie i szybko. Także są sprawdzone i można je polecić wszystkim zainteresowanym.
Ufff, to chyba tyle.
Życzę udanych wakacji i pozdrawiam czytelników!
Dziękuję i pozdrawiam.
18 czerwca 2012 autor: manuelamorcinek | Komentowanie nie jest możliwe

Zamieszczamy kilka zdjęć z Festiwalu Nauki :)

18 czerwca 2012 autor: manuelamorcinek | Komentowanie nie jest możliwe

TIK w szkole

Jeśli chodzi o nowe technologie, to w mojej szkole najczęściej się korzysta z rzutników i tablic multimedialnych, m.in na matematyce i plastyce. Podczas pracy przy projekcie nie korzystaliśmy z internetu, bo nie było potrzeby, ale nauczyliśmy się „ankietować” osoby, pisać sensowne pytania, robić ciekawe prezentacje (jak ta dwa wpisy niżej). Robienie prezentacji polecam każdemu, gdy są ciekawe. Ale moja uwaga: NIE NALEŻY CZYTAĆ TEKSTU Z PREZENTACJI, NIE NALEŻY BYĆ WPATRZONYM NA PREZENTACJĘ, z niej się opowiada, na nią się zerka, piszę się które frazy, które będziemy rozwijać, a nie całe książki się przepisuje i czyta. Jest to nudne i można dostać ataku padaczki, naprawdę. Prezentacja powinna mieć miłą dla oka kolorystykę, bez dodatków typu kwiatuszki, przejścia w nadmiernej ilości, itp. itd. NIE NALEŻY RÓWNIEŻ MIĘDZY KAŻDYM SLAJDEM ROBIĆ PRZEJŚĆ. Nie dość, że to rozprasza, przedłuża, to jeszcze brzydko wygląda. Warto do prezentacji dokupić tzw. prezenter. Jest to małe urządzenie, na którym są przyciski do zmieniania slajdów i nie trzeba stać przed komputerem i co chwilę slajdy przełączać. Podczas prac nie mieliśmy żadnych trudności. Może dlatego, że mieliśmy w miarę łatwy temat.

17 czerwca 2012 autor: krypcio5 | Komentowanie nie jest możliwe

Laptop dla ucznia? Nie dla mnie…

Ostatnio dużo się mówi o nowych technologiach w polskich szkołach, m.in o projekcie o nazwie „e-szkoła”. Dostaliśmy nowe tablice multimedialne, z których nie za często korzystamy (przeważnie na matematyce), laptopy, które będą dopiero od nowego roku wykorzystywane, rzutniki i wiele innych elektronicznych rzeczy. Czy mi się to podoba? Stanowczo nie. Wolałbym, żeby każdy uczeń dostał iPad-a. W jednej biednej szkole w Indiach iPad jest wykorzystywany na co dzień do wszelkiego rodzaju lekcji. Dzieci nie noszą książek, tylko śniadanie w plecaku, a na lekcji nauczyciel przychodzi z iPad-em, podłącza do rzutnika i prowadzi lekcję. A my musimy nosić ciężkie plecaki, itp. itd., zamiast iPad-ami zastąpić. Mi by się to bardzo podobało. Apple ma bardzo praktyczne rozwiązania, ale ich się nie stosuje zbytnio. Dlaczego? Steve Jobs to pięknie powiedział „Niestety, ludzie nie buntują się przeciwko Microsoftowi. Nie znają niczego lepszego”. Po co nam laptopy, jak dostaliśmy tylko 40 na całą szkołę, czyli ok. 300 uczniów i nie będziemy z nich cały czas korzystać a i tak nosić książki i zeszyty musimy… Reasumując, korzystniejszym rozwiązaniem jest iPad, a nie laptop dla ucznia.

17 czerwca 2012 autor: krypcio5 | Komentowanie nie jest możliwe

Festiwal Nauki

Dnia 6 czerwca 2012 r w naszej szkole odbył się festiwal nauki, na którym uczniowie klas trzecich przedstawiali swoje projekty m.in. z dziedzin biologii, języka niemieckiego, angielskiego, historii itp.   Uczniowie borykali się z różnymi trudnościami, np. rozpadający się mikrofon naszej koleżanki Donaty, „zjadający” nas stres, i wiele innych problemów technicznych. Mimo wszystko prezentacje były bardzo udane. Jeśli chodzi o poprawki, to ulepszylibyśmy swoje prezentacje tak, by były bardziej czytelne i przykuwające uwagę. Dzięki pracy nad tymże przedsięwzięciem poszerzyliśmy swoją wiedzę , nauczyliśmy się pracować w grupie i równo dzielić obowiązki, a także przełamaliśmy tremę . Większość z nas wykorzystała w projektach prezentacje multimedialne, ale były także  filmiki,które przedstawialiśmy za pomocą szkolnego laptopa i rzutnika . Część uczniów odegrała scenki m.in. jeden z odcinków „Tomasz Lis na żywo”. Gościliśmy także w tym dniu przedstawicielki  Festiwalu Filmowego  ” Opolskie Lamki” ,w którym uczestniczyły uczennice naszej szkoły. Zaproszeni  pokazali nam film , który ukazywał efekty ich pracy, a także zostawili wystawę prac plastycznych uczniów . Zdecydowanie był to najciekawszy dzień tego roku szkolnego!

15 czerwca 2012 autor: manuelamorcinek | Komentowanie nie jest możliwe

Praca nad projektem

Męska grupą pięcioosobową (Adrian Mosz, Michał Długosz, Kordian Frasek, Klaudiusz Tischbierek i ja) pracowaliśmy nad projektem gimnazjalnym pt. „Dwujęzyczność polsko-niemiecka na terenie śląska opolskiego” pod opieką p. Anety Barłóg. Naszym zadaniem było zrobienie zdjęć tablicom dwujęzycznym i wykonanie ankiet co inne osoby o tym myślą. W tym celu przejechałem całą gminę Chrząstowice i wykonałem trochę ponad 150 zdjęć :) Ale największym problemem było ułożenie sensownych pytań do ankiety. Pomysły były różne, m.in „Czy Twój samochód jest produkcji niemieckiej?”. Osiągnięciem było stworzenie prezentacji, którą zaprezentujemy na Festiwalu, dnia 6 czerwca (link na dole).  Jako, iż lubię ludziom robić rozmaite żarty, w jednym slajdzie był tzw. „bluescreen”.

Pobierz prezentację (MS Office 2007 lub nowszy)

4 czerwca 2012 autor: krypcio5 | 1 komentarz »

Targi zawodoznawcze

Dawno temu, tzn. 12 kwietnia 2012r., uczniowie klas trzecich Publicznego Gimnazjum w Turawie uczestniczyli w targach zawodoznawczych w Opolu. Jak było ? Przeczytajcie sami sprawozdanie autorstwa naszego kolegi Patryka Spyry !

Link do sprawozdania

3 maja 2012 autor: krypcio5 | 1 komentarz »

Wycieczka do teatru na spektakl pt. „Iwona, księżniczka Burgunda”

Dzisiaj, tj. 14.03.2011, uczniowie Publicznego Gimnazjum w Turawie wyruszyli w magiczną podróż do Opola, do Teatru Lalki i Aktora na spektakl pt. „Iwona, księżniczka Burgunda”. Aktorzy i scenografowie bardzo dobrze dopracowali każdy szczegół. Najbardziej kreatywnym rozwiązaniem była „dwustronna” scena. To wzbudzało w nas zainteresowanie i do końca trzymało w zaciekawieniu dalszych losów bohaterki. Od razu skojarzyło mi się to z hasłem firmy Apple (tej, co ma nadgryzione jabłko w logu) pt. „Think Different” [myśl inaczej]. Z natury jestem krytykiem, ale nie mam za bardzo co krytykować w tym przedstawieniu.

Jak już wcześniej napisałem, bardzo spodobała mi się „dwustronna” scena. Jak odsłaniali kurtynę myślałem, że jest tam lustro ;D Nie podobały mi się miejsca. Jako, iż jestem wysoki, miałem mało miejsca na nogi. Nie było oparcia na głowę. Mało miejsca między siedzeniami sprawiało, że się z kolegą i koleżanką „biliśmy się”
o miejsce na łokieć. Aktorzy grali wyśmienicie, umieli „wczuć się w rolę”. Co tu się rozpisywać, sami zobaczcie tą inscenizację :)

Po przedstawieniu mieliśmy spotkanie z panem profesorem, którego imienia nie pamiętam :( Mówił, a raczej opowiadał nam o teatrze i o autorze książki „Iwona, księżniczka Burgunda”. Po wszystkim pojechaliśmy do szkoły, a następnie do domów.

Więcej informacji na stronie Teatru Lalki i Aktora: http://teatrlalki.opole.pl/index.php?id=232&rtnl=1

17 marca 2012 autor: krypcio5 | Komentarzy: 2 »

Nasz szkolny kodeks

Dawno już mówiliśmy o naszej „debacie” w szkole, dlatego teraz zamieszczam kodeks, który powstał podczas niej.

  1. Nauczyciele różnych przedmiotów korzystają z TIK na zajęciach lekcyjnych.
  2. Uczniowie korzystają z TIK, przygotowując się do lekcji, podczas odrabiania zadań domowych.
  3. Uczniowie komunikują się z nauczycielami drogą mailową.
  4. Gimnazjaliści przestrzegają praw autorskich – umieszczają bibliografię lub źródło pracy.
  5. Uczniowie szanują innych użytkowników Internetu.
  6. Gimnazjaliści zamieszczają na stronie internetowej szkoły lub blogach uczniowskich adresy stron internetowych, zawierających przydatne informacje w nauce.
  7. Uczniowie chronią dane osobowe.
  8. Uczniowie przestrzegają regulaminu korzystania z komputerów w salach lekcyjnych, bibliotece szkolnej – dbają o sprzęt.
  9. Uczniowie unikają stron internetowych zawierających podejrzane treści.
  10. Uczniowie zachowują ogromną ostrożność zawierając wirtualne znajomości.
  11. Uczniowie i nauczyciele dzielą się umiejętnościami dotyczącymi wykorzystywanie TIK.
  12. Strona internetowa szkoły jest na bieżąco aktualizowana, jest wykorzystywana w celu komunikowania się między uczniami – nauczycielami – rodzicami.
29 lutego 2012 autor: krypcio5 | Komentowanie nie jest możliwe

Wycieczka w ramach zajęć zawodoznawczych

We wtorek, 21.02, wszystkie klasy III w Publicznym Gimnazjum w Turawie pojechały do Opola do różnych instytucji, np. Miejska Biblioteka Publiczna, schronisko dla zwierząt. Jako, iż miałem dla p. pedagog, która te zajęcia organizuje, zrobić kilka zdjęć mojej grupy „na gazetkę” to nie skoczyło się na kilku. Fotografia to moja pasja, hobby, dlatego zrobiłem nie kilka, nie kilkanaście a kilkadziesiąt (dokładnie 86) i postanowiłem nie ze wszystkich, tylko z większości zrobić krótką (31 slajdów) prezentację. Link dostępny na dole artykułu.

Moja grupa była akurat w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Jana Pawła II. Spodobało mi się to, gdyż ostatnio kupiłem książkę Walter’a Isaacson’a „Steve Jobs”, czyli po prostu biografia Steve’a Jobs’a, i odkryłem w sobie chęć czytania książek, tylko szkoda, że nie lektur szkolnych … Po pobycie w bibliotece przyszła kolej na Urząd Pracy w Opolu, ale niestety tam zdjęć nie robiłem. Na końcu pojechaliśmy do schroniska dla zwierząt, żeby zobaczyć jak te biedne pieski i koty tam żyją. A tu z kolei nie miałem sumienia żeby robić zdjęcia.

Kliknij tutaj, aby pobrać prezentację.

27 lutego 2012 autor: krypcio5 | Komentowanie nie jest możliwe
css.php