JACK STRONG – BOHATER CZY ZDRAJCA?

RECENZJA FILMU „JACK STRONG” POLSKIEGO INSTYTUTU SZTUKI FILMOWEJ.

Kim jest Jack Strong? Największym zdrajcą narodu polskiego czy może jedynym człowiekiem- bohaterem, któremu naprawdę zależało na tym, by nie dopuścić do wybuchu III wojny światowej?

Odpowiedź na pytanie nie dla wszystkich wydaje się jednoznaczna. Poglądy w tej sprawie rozjaśniają się dopiero po uważnym obejrzeniu filmu Władysława Pasikowskiego.  Każda minuta thriller’a dostarcza widzowi wielu emocji, powoduje szybsze bicie serca. Skutkiem tego jest wywołanie u widza wrażenia współuczestnictwa w całym procederze. Każda minuta obejrzanego dzieła Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ewokuje niemalże narkotyczne uzależnienie od dalszej akcji.

W rolę Ryszarda Kuklińskiego wciela się polski aktor o niemałym dorobku artystycznym – Marcin Dorociński.  Towarzyszą mu artyści z różnych gatunków polskiego ( i nie tylko) filmu. Trzy wersje językowe i urozmaicona sceneria, min. zagraniczna to niemałe wyzwanie finansowe dla producentów.

Idealnie odwzorowuje on polską rzeczywistość : wszechobecną modę na palenie papierosów oraz dialogi, których ranga zaznaczana jest licznymi wulgaryzmami. Doskonale rozumiem labilność uczuć żony (Maja Ostaszewska) Ryszarda Kuklińskiego, ataki histerii spowodowane częstą nieobecnością zapracowanego męża oraz odwieczne jego utarczki ze starszym synem. Mało, że wraca późno do domu, to jeszcze, co gorsza trzeźwy! Metodą dedukcji kobieta wyklucza towarzystwo kumpli. Pozostaje jedyna opcja – kochanka! Tutaj pułkownik dostrzega cienie i blaski swojej działalności. Kocha swoją żonę, lecz misja, jakiej się podejmuje uniemożliwia mu wszelkie wyjaśnienia. Zaniedbuje więc rodzinę, przedkładając nad nią sprawy publiczne. Kukliński nawiązuje kontakt z Amerykanami nie z przekonania o własnym geniuszu lub żądzy dorobienia się na przekazywaniu ściśle tajnych informacji dowództwu zza oceanu. To prawdziwy patriota wstępujący w szeregi agentów CIA w celu uniemożliwienia wprowadzenia dyktatury Sowietów. Nowy samochód to zainwestowany żołd, nie zaś honorarium za szpiegostwo.

Pod pozornie twardą powierzchownością Stronga skrywa się wrażliwa „psyche”. Jedną z jej przesłań jest chociażby przyjaźń łącząca Kuklińskiego z wysłannikiem CIA. Częste spotkania, wsparcie i obrona podczas rzucanych oskarżeń to najlepsze dowody nadzwyczajnej więzi łączącej postaci.

Bohaterowi nie wszystko „idzie jak z płatka”. Ciągle musi się pilnować, manewrować , unikać niebezpiecznych sytuacji. Wiele razy zostaje nakryty, np. podczas robienia zdjęć listy osób do zlikwidowania. Lawiruje na krawędzi, zachowując do końca zimną krew. Gdy usiłuje wynieść tajne dokumenty trafia na feralną ścianę, łamiąc sobie nos. Zawartość teczki rozsypuje się, zaś troskliwi koledzy uniemożliwiają mu jej składanie, odwożąc do szpitala.  Ironią losu zdaje się fakt, iż ci sami dostarczają mu tajne papiery.

Dowództwo dowiaduje się o istnieniu szpiega. Organizuje się więc naradę z udziałem takiego autorytetu, jak Kukliński. Generał wyklina donosiciela, a  nasz bohater zmaga się z potem, roszącym przerażone czoło. Padają słowa Stronga : „Ja jestem tym człowiekiem” …  Nikt  nie wierzy. Najdoskonalszy dowódca, twórca planów i strategii przyznaje się przed zgromadzeniem najlepszych ludzi.  Pot ściera głównym dowodem zdrady. Druk odbija się na czole. Pułkownik z niepewnością rozpina guziki koszuli i zagryza wargi.

Kulminacyjny punkt filmu to ewakuacja z kraju.

Desperacka próba połączenia się z amerykańskimi przyjaciółmi Stronga jest niemożliwa. Tym samym kończy się żywot maszyny szyfrującej. Ostatecznie bohater planuje ucieczkę, zachowując codzienną naturalność działania członków rodziny. Tego dnia pod domem Kuklińskich sterczy samochód z „detektywami”. Wszystko przebiega zgodnie z planem. Kukliński idzie do pracy, żona – na zakupy z przyjaciółką, starszy syn – z dziewczyną. W domu zostaje najmłodszy Kukliński z niebagatelną misją i pretekstem do ucieczki. Ma odwieźć starą lodówkę na miejsce składowania. Domowy kucharz nie uchodzi za mistrza zaradności. Zaczytany w swoich książkach w niczym nie przypomina starszego, zbuntowanego brata.

Zaczyna się obława. Waldemar ucieka. Przy ogrodzeniu gubi kartkę z miejscem, godziną spotkania rodziny. Tymczasem reszta Kuklińskich bije się z myślami : czekać na syna, by zdążyć na umówiony transport czy jechać i na zawsze stracić chłopca?

Momentem wątpliwości w zdrowy rozsądek Jacka Stronga staje się zaciekły pościg za pomarańczowym samochodem. Trasa przebiega koło domu głównego bohatera i kończy się na jednej z ulic agonalnym stanem wszystkich pojazdów.

I tu ukłon w stronę konceptu reżysera. Schwytani to amerykańscy przyjaciele Stronga, jadący podobnym wozem. Oddychamy z ulgą. Nie na długo…

… bo Kuklińscy odchodzą od zmysłów i przeżywają chwile grozy. Wreszcie pojawia się Waldemar.

Zaczyna się walka z czasem. W ostatniej chwili „załapują” się na umówiony samochód. Nic się już nie liczy, ani warunki, w jakich będą przewożeni, ani kłótnie będące codziennym rytuałem.

Zamknięci w drewnianych skrzyniach dojeżdżają do punktu kontrolnego. Sytuacja zapiera dech w piersiach. Przejazd przez szlaban. Argument przewozu poczty dyplomatycznej nie działa. Kukliński obserwuje desperacki krok kierowcy. Ampułka z trucizną. Szczęśliwi przejeżdżają przez punkt kontrolny. Szybkie słowa pułkownika „Przepraszam Cię Boże”.

Film nakręcony jest po wielu latach i ma charakter wywiadu z Ryszardem Kuklińskim. Wydarzenia są  wspomnieniem pułkownika.

Zastanawiającym faktem jest samo zakończenie. Strong umawia się z synem. Mają odwiedzić grób Hanny. Kukliński czeka na Waldka. Bezskutecznie. Junior ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, jak starszy syn Bogdan.

Twórcy dzieła dostarczają widzom mocnych wrażeń. Elementy grozy i zwątpienia w ideał Ryszarda Kuklińskiego sprawiają, że człowiek ogląda w pełnym skupieniu i napięciu.

To najbardziej wciągający i trzymający w napięciu film o tematyce wojennej, broń przeciw stereotypom marnego, polskiego kina…

PUŁKOWNIK ENIGMA – JACK STRONG. RECENZJA FILMU POLSKIEGO INSTYTUTU SZTUKI FILMOWEJ.

            Film pt. „Jack Strong”  wyreżyserował Władysław Pasikowski – słynny polski twórca filmów sensacyjnych ( „Psy”, „Kroll”). W rolę tytułowego bohatera filmu – płk. Ryszarda Kuklińskiego – wcielił się Marcin Dorociński – charyzmatyczny, naturalny i spontaniczny. Cały film został obsadzony uznanymi polskimi i rosyjskimi aktorami. Rolę Hani, żony Kuklińskiego wykreowała Maja Ostaszewska, znana z filmów: „Katyń”, „Uwikłanie”. Synów zagrali młodzi, dobrze zapowiadający się aktorzy: Józef Pawłowski i Piotr Narewski. Wystąpili również: Zbigniew Zamachowski, Patric Wilson, Ireneusz Czop, Krzysztof Globisz i Paweł Małaszyński. Zdjęcia zrealizowała Magdalena Górka.

Akcja filmu rozgrywa się w latach 1970 – 1981 i opowiada o płk. Ryszardzie Kuklińskim – „Jack Strong”, pseudonim „Mewa”. To szpieg, tajny współpracownik CIA. Ratuje świat od wybuchu III wojny światowej. Historia ta w pełni zasługuje na to, by ukazać się na ekranie kina i czyni to w spektakularny sposób. Płk. Ryszard Kukliński wykazuje się  wielką odwagą i miłością do Ojczyzny, choć i jego dosięga krytyka większości społeczeństwa. Skazany na śmierć w 1984 roku. Wyroku nie wykonano, zaś w 1997 roku uniewinniono „Stronga”, który przecież ryzykuje wszystko, co ma – życie własne i rodziny. Dwóch jego synów ginie w Stanach Zjednoczonych w niewyjaśnionych okolicznościach. Może mieć to związek z programem ochrony świadków.

Ci, którzy mają negatywny stosunek do postaci płk. Ryszarda Kuklińskiego powinni obejrzeć film i przekonać się, że motorem wszystkich jego działań jest zabezpieczenie Ojczyzny. To doskonałe studium przyjaźni Kuklińskiego i Davida, który martwi się o jego życie, czuje się odpowiedzialny za pułkownika i jego rodzinę. Muzyka potęguje nastrój grozy, buduje napięcie i niepewność, co do zakończenia niezwykłej biografii  herosa naszych czasów. Jestem wprost zachwycona koncepcją wykorzystania w filmie utworu  „Obracam w palcach złoty pieniądz” zespołu Perfekt. Skomponowany  właśnie w 1981 roku idealnie podkreśla sytuację zagrożenia panującą w domu Kuklińskich  w momencie ustaleń, dotyczących ewakuacji. Zmuszeni do pozostawienia wszystkiego, cały dobytek to jedynie zawartość ich kieszeni. Opuszczają swego czworonożnego przyjaciela Zuzię. Dodatkową atrakcją tego dzieła są mundury, podkreślające rangę reżyserskiego przesłania. Niezwykłym jawi się także fakt ukazania samochodów, których marki tak naprawdę niewielu pamięta. Sceny pościgu dostarczają niemało emocji, choć może odrobinę odbiegają spektakularnością od projekcji obrazujących współczesność. Moc wrażeń : od pierwszych chwil, aż do końcowego momentu niepowtarzalnego dzieła. Wątek sensacyjny spleciony z kinem akcji. Stalowy pancerz skrywający delikatną osobowość.  Człowiek –  serce, obrzucony lawiną oszczerczych kamieni…

Julka kl. 3b

„Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym” – recenzja filmu „Jack Strong” Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. DKF „WARIOGRAF”.

http://www.filmweb.pl/film/Jack+Strong-2014-673946

http://www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+2-32584

Film w reżyserii Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong” z roku 2014 opowiada o tym, jak pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, czyli Ryszard Kukliński decyduje się na wyjawienie tajnych akt Układu Warszawskiego, ponieważ nie chce dopuścić do wybuchu III Wojny Światowej. Niestety ryzykuje życiem swojej rodziny. Działając w centrum systemu sowieckiego musi wszystko „dusić” w sobie, nie może o niczym powiedzieć nawet najbliższym. W końcu koledzy z jednostki orientują się, że wśród nich jest szpieg. Film kończy się przymusową emigracją Kuklińskich, z wyjątkiem starszego syna – Waldemara, który prawdopodobnie zostaje znaleziony i zabity. W rocznicę jego śmierci ginie w wypadku samochodowym Bogdan – młodszy brat. Dzięki działaniom głównego bohatera filmu Polska zaliczona zostaje w poczet państw należących do NATO. Ceną jaką „Mewa” płaci za swój heroiczny wyczyn jest życie najbliższych.

Film trzyma widza w napięciu. Należy do gatunków: thriller, szpiegowski i biograficzny. Zmusza do ponownych przemyśleń sensu słów Winstona Churchila : „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym”. Czyżby desperackie wyczyny pilotów z Dywizjonów 302 i 303 znalazły kontynuatora? Co czuje człowiek rzucający na dwie przeciwne szale Ojczyznę i życie, bezpieczeństwo najbliższych. Czy w tej sytuacji możliwy byłby jakikolwiek kompromis? Rewelacyjna obsada filmu to dowód na profesjonalizm reżysera, jego dążenie do doskonałości. Projekcja dzieła przenosi nas w czasy nie tak odległe, lecz okryte enigmatycznym kirem.

Dzieło dla prawdziwych koneserów, którzy podążając traktem głównego bohatera zdolni są do szpiegowskich wyczynów rozpracowania reżyserskiego przesłania. Psychoanalityczny portret Kuklińskiego skłania do autorefleksji. Muzyka potęgująca nastrój grozy.” Strong” – kim trzeba być, by otrzymać takie miano? Obejrzyj i przemyśl…

Aneta kl. 3