CZY JEST COŚ… ZA CO ODDAŁBYŚ ŻYCIE? DKF „WARIOGRAF” PO PROJEKCJI FILMU „KAROLINA”.

           „Dwie osiemnastoletnie przyjaciółki kończą liceum filmowe. Ich zadanie polega na realizacji etiudy filmowej. Zaproponowany temat rodzi bunt. Dlaczego nie o współczesnych problemach tylko „kościółkowy” temat ? Jakaś wiejska dziewczyna sprzed stu lat, która w bezsensowy sposób daje się zabić. Po co? Jaki to miało sens? Skąd siły?  Dlaczego Bóg na to pozwolił?  Wyzwaniem staje się poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie. Wnikanie w biografię Karoliny „przewraca do góry nogami” życie wszystkich bohaterów filmu.

         Opowieść o problemach młodych ludzi, dylematach dorosłych, odnajdywaniu drogi przy wsparciu tych, którzy dawno już nie żyją…

„To historia odkrywania, że świat prostych, uniwersalnych  wartości wart jest odkurzenia i jest receptą na dobre, szczęśliwe życie”.

Dwa plany filmowe : historyczny i współczesny.

Reżyseria : Dariusz Regucki.

 Zaskakujący koncept obsady znakomitych i cenionych aktorów obok…

trójki debiutantów – absolwentów Liceum Aktorskiego w Krakowie.

Jerzy Trela, Dorota Pomykała, Anna Radwan, Maciej Słota, Piotr Cyrwus, Sebastian Oberc, Jacek Lecznar i przyszłość polskiej kinematografii : Marlena Burian (Kasia i Karolina Kózkówna), Barbara Duda (Magda) i Karol Olszewski (Przemek).

  http://karolina-film.pl/zwiastun/

20160223_073316

20160225_090017 20160225_090028 20160225_090049 20160225_090056 20160225_090107 20160225_090113 20160225_090146 20160225_090159 20160225_090214 20160225_090227

MIŁOŚĆ… BIEL CZY CZERWIEŃ ? DKF „WARIOGRAF” PO PROJEKCJI FILMU GIACOMO CAMPIOTTI „BIAŁA JAK MLEKO CZERWONA JAK KREW”

20160211_081832

Opowiada o nieszczęśliwej miłości Leo do chorej na białaczkę Beatrice. Od momentu usłyszenia tragicznego wyroku odwiedza ją coraz częściej i chce zostać dawcą szpiku, by ratować jej życie. Niestety, nie jest odpowiednim „kandydatem”.

Miłość przybiera dwie barwy : raz jest biała – niewinna, delikatna, spokojna to znów – ekspresyjna, egzaltowana, gotowa pokonać śmierć.
Na takie kolory Leo maluje swój pokój. Jego przyjaciółka – Sylwia, początkowo zazdrosna, wprowadza go w błąd podając fałszywy numer telefonu ukochanej Beatrice. Po wizycie w szpitalu u chorej dziewczyny zmienia swą postawę. Ileż trzeba odwagi, by przyznać się do podłego czynu?
Ile bólu jest w stanie znieść człowiek? Jak sobie ma z nim poradzić 16 – letni chłopiec? Pozbyć się go, wyrzucić z siebie w bezpieczny dla otoczenia sposób.
Leo może liczyć na wsparcie nauczyciela. To on uczy go bokserskiej walki z cierpieniem, przedmiotem „wyładowań” czyniąc worek treningowy.
Po obejrzeniu pierwszej połowy filmu odniosłem wrażenie, że zakończy się szczęśliwie, wiadomość o śmierci Beatrice pojawia się gwałtownie, wraz z przyprawiającą o dreszcze muzyką.
Dziewczyna pisze w pamiętniku o zmianach w postrzeganiu miłości. Dziękuje Leo za tak wielkie poświęcenie (rezygnacja z karnego, dobrowolne opuszczenie meczu po wieści o zmianie jej stanu zdrowia, wreszcie decyzję zostania dawcą szpiku). Nie jest mu ona jednak przeznaczona. Bóg, którego imię wypisuje w pamiętniku bez opamiętania niedawna jeszcze ateistka ma co do niej inne plany. Leo dostrzega Sylwię. Pojmuje różnicę między miłością a zauroczeniem…

Rafał

Życie to nie bajka, nie zawsze kończy się happy endem …
Czasem, żeby zrozumieć jego sens potrzeba cierpienia, śmierci drugiej osoby. Pomimo bólu, który chwilowo odczuwamy warto przeczekać najgorsze dla najpiękniejszych chwil, które przed nami. Film to SAMO ŻYCIE ze wszelkimi jego odcieniami.

Jacek

Niezwykle wzruszająca opowieść o zauroczeniu, miłości, godzeniu ze śmiercią. Uczy wewnętrznej równowagi, nie popadania w euforię. Moment szczęścia może gwałtownie przerwać tragedia, nad którą nie mamy mocy.
Malowanie ścian w pokoju Leo porównać można do krwinek Beatrice. Barwa purpury wyparta zostaje przez śnieżną biel, by znów powrócić, zwiastując już tym razem kłamstwo przyjętego przeszczepu.
„Wspaniały” w całej tej tragedii zdaje się być fakt ułożenia wzajemnych relacji między uczniami czwartej, a trzeciej klasy. Ci młodsi (Leo), wykreowani na bohaterów heroicznym czynem ofiarowania szpiku znajdują zrozumienie i przyjaźń starszych (rówieśników Beatrice).
Film dla nas, o nas i naszych problemach. Wskazówki: jak przetrwać. Co naprawdę jest najważniejsze w życiu człowieka.

Zuzia

Muzyka Andrei Guerra, reżyseria Giacomo Campiotti i wreszcie światowy bestseller Alessandro D’Avenia!

„ POZA HORYZONTY ” CZYLI GDZIE? JAK POKONAĆ GRANICE WŁASNYCH MOŻLIWOŚCI? DKF „WARIOGRAF” PO PROJEKCJI FILMU „MÓJ BIEGUN”.

            Rodzinne, nadmorskie wczasy. Uwaga rodziców zwrócona na młodsze córeczki i przeraźliwy krzyk małego chłopca : „Piotrusia nie ma”!

Przerażony ojciec nurkuje w poszukiwaniu synka. Błyskawiczna reanimacja, szpital i przerażająca twarz lekarza, zwiastująca zgon. Obarczenie winą starszego Jaśka. Jego bunt, kaskaderskie popisy rowerowe. Destrukcyjna decyzja schronienia się przed burzą w transformatorze prądu. Szesnaście tysięcy voltów przechodzących przez ciało 13 – latka. Śmierć kliniczna. Pokonanie granicy bólu. Rozdzierający serca rodziców krzyk cierpiącego syna. Amputacja dwóch kończyn.

Między miłością a nienawiścią…

Jak się podźwignąć?

Pokonać siebie. Przekroczyć granice własnych słabości.

„KALECTWO NIE TKWI W RĘCE CZY W NODZE, ALE W GŁOWIE”.

 MOŻESZ, POTRAFISZ, MUSISZ. PRAWDZIWE BIEGUNY JAŚKA MELI.

           Nie byłabym na tyle silna, by to przetrwać. Skąd czerpać motywację do życia? I tak nikt mnie nie zaakceptuje…

On sprostał wyzwaniu. Warto bym i ja spróbowała. Zdobyte bieguny. A mój własny? Jak do niego dotrzeć? Wiara we własne możliwości, cierpliwość, wytrwałość i odwaga. Szczeble, po których muszę się wspiąć…

 Kinga

       Moim zdaniem Jasiek to wzór dla wielu dotkniętych przez los osób. Ukazuje niezwykły upór i wolę walki. Jak każdy nastolatek popełnia błędy, lecz ich konsekwencjom nie sprostałby żaden z moich rówieśników. Ich porównałabym raczej do tchórza, który uciekł, widząc porażonego prądem chłopca. Karygodne zachowanie.

Dwie, diametralnie odmienne postawy rodziców. Nadopiekuńcza, czuła mama i twardy, bezwzględny, lecz wymagający ojciec. Kto jest większym wsparciem dla rozczulającego się nad własnymi ułomnościami chłopcem?

Obcy człowiek, niezwykła osobowość o nadludzkiej mocy – Marek Kamiński. Pokonać samotnie granice ludzkich możliwości to wielkie wyzwanie, ale skłonić do tego pogrążonego we własnej tragedii Jaśka?

Kogo wzruszyłby los nic nie znaczącego dzieciaka? Właśnie jego, zdobywcę obu biegunów. Ubolewam jedynie nad tym, że heroicznej osobowości niezwykłego podróżnika poświęcił reżyser tylko niewielki epizod.

 

        Przepiękna, prawdziwa historia z niezwykłą pointą : wszystkie nasze ograniczenia rodzą się w głowie. To psychika stanowi największą barierę.

Łzy, wzruszenie, podziw dla ludzkiego samozaparcia –  emocje czekające widzów podczas projekcji „Mojego bieguna”…

 Sylwia