BON KULTURY 2015. „ŚLADAMI POLSKICH LEGEND I BAŚNI”. Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu, ul. Długosza 3

                                

To zajęcia edukacyjne o charakterze plastyczno-literackim. Niezwykłym skarbem kulturowym –  polskimi baśniami i legendami z uczniami naszej szkoły podzieliło się Małopolskie Centrum Kultury „Sokół” . Prezentacji multimedialnej towarzyszyło odczytywanie tekstów przez Bajarza, przenoszące słuchaczy w nadnaturalny, swojski krajobraz. Po wyborze historycznych tekstów spośród podań o „ Św. Kindze”, „Kwiecie paproci” i „Panu Twardowskim” uczestnicy warsztatów wykonywali „Osobistą Księgę Legend”.

Serdecznie dziękujemy : Pani Małgorzacie Mikulskiej – za zaproszenie,

prowadzącym zajęcia : dr Marii Molenda   oraz Panu Maciejowi Walasek – Bajarzowi

Pani Edycie Giza – czuwającej nad plastyczną częścią warsztatów.

Zbliżająca się dziesiąta rocznica śmierci Jana Pawła II to odpowiedni moment na obejrzenie wystawy poświęconej pamięci Wielkiego Polaka, eksponowanej w Domu Gotyckim.

Za moc wrażeń dziękujemy opiekunom :

Pani Danucie Główczyk

Panu Łukaszowi Stelmachowi

oraz Partnerowi naszej podróży – „Voyager”.

uczniowie klasy 3c, 1 d

i wychowawca : Aneta Święs

 

IMG_5707 IMG_5708 IMG_5709 IMG_5710 IMG_5711 IMG_5712 IMG_5713 IMG_5714 IMG_5715 IMG_5716 IMG_5720 IMG_5721 IMG_5722 IMG_5723 IMG_5724 IMG_5725 IMG_5726 IMG_5727 IMG_5728 IMG_5729 IMG_5730 IMG_5731 IMG_5732 IMG_5733 IMG_5734 IMG_5735 IMG_5736 IMG_5737 IMG_5738 IMG_5739 IMG_5740 IMG_5741 IMG_5742 IMG_5743 IMG_5744 IMG_5745 IMG_5746 IMG_5747 IMG_5748 IMG_5749 IMG_5750 IMG_5751 IMG_5752 IMG_5753 IMG_5754 IMG_5755 IMG_5756 IMG_5757 IMG_5758 IMG_5759 IMG_5760 IMG_5761 IMG_5762 IMG_5763 IMG_5764 IMG_5765 IMG_5766 IMG_5767 IMG_5768 IMG_5769 IMG_5770 IMG_5771 IMG_5772 IMG_5773 IMG_5774 IMG_5776 IMG_5777 IMG_5778 IMG_5779 IMG_5781 IMG_5782 IMG_5783 IMG_5784 IMG_5785 IMG_5786 IMG_5788 IMG_5789

 

„CZAS KALEKI”- RECENZJA NATALII GUCWY. BARDZO PROSIMY O WSPARCIE:)

http://www.ceo.org.pl/pl/filmotekaszkolna/news/poznaj-finalistow-konkursu-nakrec-sie-i-zaglosuj

Serdecznie dziękujemy za oddane głosy:)

„NAKRĘĆ SIĘ” .RECENZJE DKF-u „WARIOGRAF”.

SEKS CZY MISJA DAMSKIEGO SZOWINIZMU?

Film pt. „Seksmisja” Juliusza Machulskiego jest polską komedią science – fiction z 1983 r. Ukazuje historię zahibernowanych w 1991 r. mężczyzn, którzy budzą się w świecie kobiet. Albert Starski i Maks Paradys są ochotnikami, uczestniczącymi w naukowym eksperymencie profesora Kuppelweisera. Z letargu zostają wybudzeni, jak się okazuje, dopiero w r. 2044 w monogamicznym świecie kobiet. Od opiekującej się nimi doktor Lamii Reno dowiadują się, że mężczyźni zostali zlikwidowani skutkiem wybuchu bomby nuklearnej. Wychodzi na to, że Maks i Albert są prawdopodobnie ostatnimi przedstawicielami płci męskiej, uwięzionymi we wnętrzu Ziemi na skutek jej skażenia. Dwaj panowie zostają zamknięci w szczelnym pomieszczeniu, z którego niejednokrotnie chcą uciec. Wszelkie działania despotycznych Amazonek, mające na celu pozbawienie panów wszelkich atrybutów i kończą się fiaskiem. Ideologia szowinistycznych kobiet przegrywa w konfrontacji z zachowanym instynktem doktor Lamii, którą fascynacja inną płcią skłania do udzielenia pomocy „odmieńcom”. Wspólnie wydostają się na powierzchnię ziemi, śledzeni przez wyemancypowaną Emmę. Rewelacyjną formą terapii wstrząsowej okazuje się widok tętniącego życiem świata. Albert i Maks wkrótce zostają ojcami, co skutkuje naturalnymi narodzinami chłopca, nie jak dotąd „laboratoryjnie wyprodukowanej” dziewczynki.
Myślę, że „Seksmisja” jest fantastycznym dziełem polskiej kinematografii, o czym świadczą liczne nagrody, ogromna oglądalność oraz wspaniałe recenzje. W przytłaczającym, współczesnym świecie spora dawka humoru jest nawet wskazana. Niezwykły koncept reżysera widać w burzeniu stereotypowej mentalności. Dwuznaczność dialogów, takt i kultura z „wyższej sfery” nie wzbudzają niesmaku. Perfekcyjnie konstruowany komizm nie dyskryminuje żadnej z płci. Osadzone w cyberprzestrzeni maniakalne twory giną w zestawieniu z pełną kobiecej wrażliwości, łagodności, opiekuńczości, poświęcenie czy miłość Lamii. Ten odosobniony przypadek nie został nasycony ironią. Być może w zamyśle reżysera leżało wykpienie racji mentalnych, zaś wyniesienie na piedestał sensualnych odruchów. Rewelacyjna obsada to jeszcze jeden atrybut filmu, nazwiska: Stuhr oraz Łukaszewicz reklamują się same. Tę komedię powinien obejrzeć każdy. Jeśli nie dziś to za lat kilka, kiedy gotów będzie odebrać ponadczasowe przesłanie reżysera. Sto szesnaście minut rewelacyjnej zabawy nie jest straconym czasem, a kopalnia soli w Wieliczce, w której kręcony był film to wspomnienie dziecięcej wycieczki nieobce każdemu z nas.
MAGDA KL.3b

POLSKA…JAK FENIKS Z POPIOŁÓW
Początek akcji „Lawy” ma miejsce dzień przed Wszystkimi Świętymi. W starym dworku pojawia się duch poety, wspominającego miłość do Maryli (wątek autobiograficzny). Na cmentarzu rozpoczyna się obrzęd Dziadów prowadzony przez guślarza – M. Komorowską. Wywołuje dusze zmarłych, błąkające się po ziemi. Akcja przenosi się do przeszłości, gdzie jeden z bohaterów- Gustaw rozpoznaje w księdzu swego nauczyciela i opowiada historię nieszczęśliwej miłości. Kolejno widzimy celę więzienia, gdzie umiera Gustaw, a rodzi się Konrad. Na zamku senatora Nowosilcowa – namiestnika cara trwa bal. Spiskowcy z Wysockim na czele rozmawiają o aresztowaniu i mękach Cichockiego. Obraz martyrologii Polaków wywożonych kibitkami na Sybir przewija się również w bazyliańskiej celi. O duszę Konrada walczą ciemne moce. Nieodzowna jest więc modlitwa księdza Piotra, mającego egzorcyzmami pokonać szatana. Wszak porównanie Boga z carem to najgorsze bluźnierstwo, na jakie zdobyć się może człowiek. Duchowy przewodnik musi oddać jeszcze jedną przysługę, wstawić się przed obliczem senatora za aresztowanym dzieckiem niewidomej kobiety, jej jedynym żywicielem. Zrozpaczona pani Rollinson, której kalectwo wyostrza inne zmysły, czuje na bruku rozbryzgany mózg wypchniętego przez okno syna. Chwilę później słychać uderzenie pioruna. Ginie doktor, dopuszczający się spoliczkowania księdza. Nadchodzi poranek. Guślarz i Maryla widzą kibitki wiozące zesłańców.
„Lawa” to dramat niedawno zmarłego mistrza – T. Konwickiego, pierwsza filmowa adaptacja „Dziadów”. Tytuł jest odwołaniem do słów:
„Nasz naród jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi…”
Sceny z obrzędów Dziadów nagrywano na Cmentarzu Powązkowskim w dniu Wszystkich Świętych. Muzyka Zygmunta Koniecznego idealnie oddaje nastrój, trzymając widza w napięciu. Kostiumy aktorów tworzą rewelacyjny koloryt epoki. Fantastyczna obsada to jeszcze jeden atrybut filmu. A. Żmijewski otrzymuje Nagrodę Szefa Kinematografii dla aktora podobnie jak G. Holoubek. J. Piątek Górecka gra Marylę. G. Szapołowska to metaforyczny wizerunek Polski, która mesjanistyczną wizją musi cierpieć i umrzeć, by narodziła się nowa, niepodległa. Laur wieńczący dzieło Konwickiego to szereg nagród : za kreację aktorską, scenografię ( A. Starski), dźwięk (M. Kuczyński) i muzykę (Z. Konieczny). Martyrologiczne nawiązania do Katynia, obozu koncentracyjnego w Auschwitz, czy powstania warszawskiego wstrząsają widzem.
To niezwykła karta historii, z którą zapoznać się powinien każdy Polak.

KINGA KL.3c

CZAS KALEKI
Jest rok 1944, pięćdziesiąty szósty z sześćdziesięciu trzech dni powstania warszawskiego. To ostatnie chwile bohaterów jednego z walczących na Mokotowie oddziałów Armii Krajowej, końcowe walki o wyzwolenie Warszawy. Kompanią dowodzi porucznik Zadra. Każdemu z jej członków towarzyszy wizja zbliżającej się śmierci. Dowódca wydaje rozkaz opuszczenia siedziby. Zawiódł zaufanie podwładnych i decyzja wycofania się kanałami w stronę Śródmieścia to zrzucenie z piedestału nadrzędnej wartości, jaką jest honor. Na przewodnika wyznaczona zostaje Stokrotka, lecz miłość do rannego Koraba nie pozwala jej opuścić wycieńczonego mężczyzny. Wielokrotne próby ucieczki ze szlamowiska przez powstańców kończą się fiaskiem. Gaz rozprzestrzeniający się z błyskawiczną prędkością ewokuje walkę o przetrwanie. Nadzieja umiera ostatnia. Wyjście z kanału zwiastowane powiewem wiatru okazuje się „zakratowanym wybawieniem”, zaś za wolnością okrytą włazem czeka faszystowska kula.
Film Andrzeja Wajdy to niezwykła opowieść o ludzkich słabościach, wzorcach godnych naśladowania, miłości, smutku, rozpaczy i nadziei, każdej z osobna i wszystkich razem, oparta na relacjach Jerzego Stawińskiego historia żołnierzy, dla których osobista klęska okazuje się niczym wobec tragedii ukochanej stolicy. „Kanał” to wierny obraz ponurego, powstańczego świata, determinacja oraz odwaga ludzi żyjących w poczuciu nieuchronnej śmierci. Oprócz dosłownego znaczenia w tytule mieści się symboliczna interpretacja. To pułapka, labirynt bez wyjścia, a każda z prób opuszczenia go wiąże się z tragedią. Elementem budującym napięcie i oddającym nastrój grozy jest rewelacyjna muzyka Jana Krenz i Adama Pawlikowskiego (okaryna). Niczym dźwięki czarodziejskiego fletu usiłuje ona nawet wywieść z gehenny jednego z bohaterów. Świetna obsada jest kolejnym atrybutem dzieła. Teresa Iżewska jako łączniczka „Stokrotka”, Tadeusz Janczar w roli Jacka „Koraba”, Wieńczysław Gliński- porucznik „Zadra”, czy Emil Karewicz grający filmowego porucznika „Mądrego” to kreacje nie wymagające reżyserskiego uzasadnienia. Realia czasu apokalipsy spełnionej podkreślone są kostiumami z czasów drugiej wojny światowej : powstańcze mundury, broń oraz obrazem warszawskich scenerii, ruin i zgliszczy.
To niesamowity i urzekający film, „obraz dni, który czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi […], pył bitewny tych lat gniewnych, czarny pył”(K.K.Baczyński), na którym wzrosła Niepodległa.

NATALIA KL.3c

UPOŚLEDZENI UCZUCIOWO
„Nienormalni” to dokumentalna opowieść Jacka Bławuta o niepełnosprawnych, ich umiejętnościach, barierach, sukcesach i porażkach oraz o nauczycielu muzyki, który nie do końca wie, jak z nimi postępować.
W Kozicach Dolnych znajduje się ośrodek dla osób specjalnej troski. Większość podopiecznych stanowią młodzi ludzie. Każdy ma swoje hobby, marzenia i cele. Grażynka przygotowuje się do olimpiady, Piotrek to zamiłowany piłkarz, zaś Mariusz jest wprost „przyrośnięty” do swojego instrumentu. Dni w ośrodku stanowią schemat. Co rano Tomek w fotelu, ćwicząca Grażyna i mandolinista Mariusz. Zadaniem nowo przybyłego do ośrodka terapeuty jest stworzenie zespołu muzycznego. Brak doświadczenia w relacjach z upośledzonymi napotyka na wyraźną postawę dezaprobaty. Dopiero stwierdzenie jednej z podopiecznych: „trzeba podejść do tego delikatnie” weryfikuje metody opiekuna.
Film ukazuje zmagania upośledzonych, ich dyskomfort wywołany dysproporcją do zdrowych ludzi. Ci „lepsi” w ogóle tego nie rozumieją. Ciągle budują mury, by nie mieć nic wspólnego z chorymi. Cały paradoks polega na tym, że od bohaterów możemy się wiele nauczyć. To ich potrzeby: bezpieczeństwa, rozwoju, wsparcia uznać należy za normalne.
Warto zwrócić uwagę na metody nauczyciela. Jako profesjonalny terapeuta ewokuje negatywne postawy podopiecznych, by znaleźć drogę do panaceum, jakim jest dowartościowanie spychanych na margines.
Muzyka w filmie skłania do refleksji. Melancholijna, czasami przygnębiająca tworzy doskonałe tło niektórych scen. Piosenka „Flames of love” na długo pozostanie w pamięci widzów.
Ironiczny wydźwięk tytułu zdaje się rzutować na pozornie normalne środowisko. Obserwując reakcję uczestników dyskoteki na zachowanie upośledzonego chłopca doznajemy oburzenia.
Nie wiemy jednak jak zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji. Człowiek daleki od problemów deklaruje tolerancję i rzekomą wrażliwość na ludzkie problemy. Kiedy jednak staje w obliczu zagrożenia, nie potrafi stawić mu czoła. Chowa głowę w piasek i szuka bezpiecznej twierdzy, gdzie nikt nie zburzy ustalonego porządku i idealnej wizji świata.
Bohaterowie ukazani są prawdziwie, bez zbędnych poprawek. „Nienormalni” to najlepszy przykład na to, że bez rozbudowanych dialogów i częstych zmian pleneru film nie traci na wartości. Reżyser stwarza widzowi szansę na osobistą refleksję, nie manipuluje jego odczuciami.
Jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów? Co stanie się z więzią łączącą terapeutę z podopiecznymi?
Ostanie spojrzenie na bawiące się dzieciaki i wskazówki na pożegnanie…
SABINKA KL.3B

ŻEGLOWANIE PO WSZYSTKIM…CZYLI O NICZYM
Żeglowanie po wszystkim czyli o niczym. Tak w skrócie można by ująć przesłanie reżysera „Rejsu” Marka Piwowskiego. Statek wycieczkowy „Neptun” goszczący na swym pokładzie przedstawicieli różnych klas społecznych ma za zadanie zapewnić wszystkim godziwą rozrywkę. Kapitan powierza to zadanie jednemu z pasażerów na gapę, uważając go za instruktora kulturalno oświatowego (kaowca). Ten organizuje spotkanie zapoznawcze, w czasie którego rodzi się wiele infantylnych inicjatyw. Powołanie rady rejsu i debatę na temat sposobów głosowania uznać można za historyjki wprost ze skeczu. Parodia pokazów gimnastycznych, „wokalne wstawki”, taneczne, PRL-owskie dancingi oraz kabaretowe konkursy to kultura wprost z „piaskownicy”. Co ciekawe podawana bez cienia ironii czy uśmieszków, z „śmiertelnie” poważną miną. Przynęta na ryby w formie kiełbasy złowionej z talerza jednego z pasażerów czy rozliczanie poety „mówiącego bez głosu” za korzystanie z damskiej toalety to komizm sytuacyjny wypisz, wymaluj z Jasia Fasoli. Do tego filozofia „chłopka-roztropka” przynudzającego stekiem nierozumianych terminów i jury konkursu szperające w poszukiwaniu odpowiedzi na zagadnienie dotyczące końskich odgłosów. Groteska jak się patrzy…

Paraboliczna wymowa „Rejsu” to szare, przyziemne etapy życia każdego. Nasycone stagnacją nie wnoszą żadnych zmian. To tkwienie w martwym punkcie, moment na refleksję : po co? Do czego to prowadzi? Wbrew pozorom to film, w którym nasze pokolenie może nie dostrzec „drugiego dna” – komunistycznego totalitaryzmu wyznaczanego bezproduktywnymi defiladami, donosami.
Film z pewnością zasługuje na uwagę. W roli głównej niezrównany Stanisław Tym kreujący kaowca, znany m.in. z „Misia” i innych filmów Stanisława Barei. Świetną muzyką popisał się Wojciech Kilar. Doskonale podkreśla klimat „Rejsu”. Jeszcze niezrównany Himilsbach w roli Sidorowskiego, niczym nie skażona postać rewelacyjnie kontrastująca ze zmanierowanymi gwiazdorami. Granie „bezideowego typa”, który nie jest w stanie sklecić konstruktywnej wypowiedzi to nie lada wyzwanie dla większości aktorów pokroju Zdzisława Maklakiewicza (inżynier Mamoń) czy Ryszarda Pietruskiego (kapitan statku).
Fakt, że film zrealizowano w latach 70-tych zdaje się uzasadniać czarno- białą projekcję, doskonale oddającą koloryt epoki. Barwny świat PRL – owskiej rzeczywistości byłby zjawiskiem wręcz absurdalnym.
Żeglowanie po beztroskich falach infantylności, oderwanie od przyziemnych problemów dnia codziennego i spora dawka specyficznego humoru. Gorąco polecam.

JULKA KL.3b

DOROSNĄĆ DO TRUMNY.
Trzy sieroce metryki. Porażająca rzeczywistość wojennej gehenny , opatrzona ironicznym tytułem – „Świadectwo urodzenia” czy może raczej rejestracja dorastających do trumny jednostek. Rodzice? NN! Zagubieni w czasie ucieczki z bombardowanej Warszawy! Kolejne numery w statystykach obozów koncentracyjnych! Zgładzeni za podgatunek zagrażający nordyckiej generacji panów!
Trzy sieroce biografie. Banita na bezludnej ziemi. Gdyby nie żołnierz – tułacz i jego rozklekotana „arka”…
Kilkuletni rodzic utrzymujący dwóch młodszych braci i te buty. Codzienny „obrządek pucowania” na powrót ojca.
Przerażony ocean ścinającego z nóg widoku ogromnych, załzawionych oczu… Rodzina niemiecka? Nie! Taka adopcja to hańba dla maleńkiej Mirki.
Przyspieszony kurs dojrzewania kilkuletnich dzieci. Czym zawiniły? Nie miały prawa się narodzić? Na te pytania nie odpowie ani reżyser powstałego w 1961 r. „Świadectwa urodzenia” – Stanisław Różewicz, ani jego brat Tadeusz – autor scenariusza.
Wstrzymany oddech. Dreszcze wolno przesuwające się wzdłuż każdego nerwu kręgosłupa. A gdyby to teraz… Reakcja po obejrzeniu filmu. Budująca nastrój muzyka Lucjana Kaszyckiego i jeszcze orkiestra Filharmonii Narodowej w Warszawie. Do tego plejada wschodzących „gwiazdeczek” : Henryk Hryniewicz jako Janek z noweli „ Na drodze”, Edward Mincer w roli Zbyszka, Andrzej Banaszewski (Heniek) czy Paweł Różewicz (Jacek) z „Listu z obozu”, wreszcie maleńka Beata Barszczewska – Mirka z „Kropli krwi”. Starsza generacja prawdziwych artystów to : żołnierz Armii Polskiej rewelacyjnie wykreowany przez Wojciecha Siemiona, kierowniczka przytułku dla żydowskich sierot – Zofia Małynicz czy Mariusz Dmochowski bardziej kojarzący się z rolą króla Jana III Sobieskiego, niż gestapowca, usiłującego brutalnie oderwać od korzeni pseudoaryjskie dziecko.
Świadectwo „urodzenia” czy może wynik gry w kości upojonych olimpijskim nektarem bogów, rzucających na szale losy ludzkie według uznania?
A co z Temidą? Gdzie się podziała sprawiedliwość?! Czyżby jej personifikacja na drugie oko oślepła?
„Reszta jest milczeniem”. Oceńcie sami…

JULKA KL.3c

W SIEDEMDZIESIĄTĄ ROCZNICĘ WYZWOLENIA OBOZU ZAGŁADY W AUSCHWITZ. DKF „WARIOGRAF” O „ŚWIADECTWIE URODZENIA” FILMOTEKI SZKOLNEJ.

 

„Świadectwo urodzenia” to polski film wojenny z 1961 r. wyreżyserowany przez Stanisława Różewicza. Czasy „apokalipsy spełnionej” ukazane w nim  zostały z perspektywy dzieci.

Pierwsza nowela pt. „Na drodze” opowiada o chłopcu poszukującym matki i brata, zagubionych gdzieś w zbombardowanej Warszawie. Spotyka on Józefa – żołnierza Armii Krajowej, który odtąd zostaje jego przewodnikiem.

Druga część filmu nosi tytuł „List z obozu”. Ukazuje ona losy małego chłopca, który ciężko pracując zarabia na utrzymanie młodszych braci. Matka obecnie przebywa na wsi, organizując żywność na czas wojennej gehenny, zaś ojciec jest „mieszkańcem” oflagu – więzienia dla polskich oficerów. Pewnego dnia w ich domu pojawia się jeniec – uciekinier z obozu. Mimo zagrożenia malec pozwala mu zostać.

Trzecia nowela przedstawia żydowską dziewczynkę – Mirkę, która nie ma już rodziców. Błąkając się samotnie po świecie trafia do doktora, którego gosposia zapewnia jej mieszkanie w polskim Domu dla Sierot. Dziewczynka otrzymuje nową tożsamość i już jako Marysia Malinowska przesłuchiwana jest przez gestapo. Niemcy usiłują zabrać ją do niemieckiego przytułku, gdyż urodą odpowiada wyznacznikom aryjskiej rasy.

To niezwykle wzruszający film, oddający realia wojennego koszmaru. Jest rewelacyjną lekcją historii, którą poznać powinien każdy Polak.

Bartek

 

Film ukazuje losy dzieci, usiłujących przeżyć wojenny koszmar. Pierwszy bohater nie ma szans na powrót do zbombardowanego domu, a tym bardziej odnalezienie rodziny. Na każdym kroku czyha na niego niebezpieczeństwo, zaś drogę wyznaczają serie pocisków i bomb, zrzucanych z niemieckich samolotów.

Głód zmusza bohaterów drugiej noweli do ekstremalnych zachowań. Mali chłopcy z piosenką „Dnia pierwszego września” na ustach żebrzą o pieniądze na cukierki. To ogromna ujma na honorze najstarszego z braci – syna polskiego oficera. Tę część filmu szczególnie polecałbym zamożnym obywatelom, którym niczego nie brakuje i nie interesuje ich los innych ludzi.

Reżyser doskonale oddaje uczucia umierających z głodu i okrucieństwo oprawców, zdolnych na ich oczach wrzucić kromkę w błoto. Nowela stawia nas w sytuacji, w której nie można nie mieć wyrzutów sumienia za każdą znieważoną „kruszynę chleba”.

Bohaterką trzeciej części filmu pt. „Kropla krwi” jest żydowska dziewczynka – Mirka. Musi ona zmienić tożsamość, by trafić do polskiego Domu Dziecka. Dzielnie sprzeciwia się decyzji faszystów, dążących do adoptowania jej przez niemiecką rodzinę.

Oby żadne dziecko nie musiało przeżywać takiej gehenny…

Jacek

 

Moim zdaniem film jest rewelacyjny. Potrafi wzruszyć do łez. Ukazuje losy dzieci, którym przyszło żyć w tamtych, tragicznych latach. Cieszę się niezmiernie, że wciąż powstają dzieła przypominające o drażliwych kartach polskiej historii. Nadal żywe są „świadectwa urodzenia” chłopców, na których ciążył obowiązek wychowywania młodszego rodzeństwa. Szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego Żydzi byli aż tak znienawidzonym narodem. Czy „rasa panów” miała prawo bez skrupułów ich mordować? Czyżby holocaust stał się pasją Hitlera?

Ola

 

 

„Świadectwo urodzenia” to metryki kilkuletnich bohaterów – obywateli okupowanej Polski. Jeden z nich stanowi ekwipunek żołnierza Armii Krajowej. Skryty na wozie obok jęczącego z bólu rannego staje się towarzyszem podróży Józefa. Chłopiec usiłuje znaleźć rodziców zagubionych w bombardowanej stolicy. Końcowym etapem poszukiwań staje się piaszczysta pustynia, otoczona kordonem lasu.

Bohater drugiej części filmu wyrusza do miasta, w celu zapewnienia żywności młodszemu rodzeństwu. Gotuje posiłki i trzyma łobuziakom „żelazną dyscyplinę”. Mimo zagrożenia, jakim jest ukrywanie zbiegłego więźnia karmi go i powierza najcenniejszy skarb – odzież i pieczołowicie „pucowane” oficerki ojca. Nieustannie pisze listy do tego, który osadzony został w niemieckim obozie. Mieszkają niedaleko drutów kolczastych, obleganych przez nieznanych mężczyzn. Wkrótce pozostaje po jeńcach pusta przestrzeń i kilka baraków.

Tata został zabrany do niewoli, zaś mama zmarła. Oto nowa tożsamość Marysi Malinowskiej – żydowskiej Mirki z trzeciej części filmu. Maleńkie dziecko oczami pełnymi łez usiłuje przekonać bezwzględnych nazistów do pozostawienia jej na polskiej ziemi. Szczęśliwa rodzina na niemieckiej ziemi nie wchodzi w grę.

Pełna napięcia tragedia naszych rówieśników, których odwadze nie dorówna niejeden dorosły. Dojrzałość i odpowiedzialność kilkuletnich bohaterów to prawdziwe wyzwanie dla współczesnych mieszkańców wolnej przecież Polski.

Rafał

KONKURS „NAKRĘĆ SIĘ” – ETIUDY FILMOWE.

DZIEŁA FILMOTEKI SZKOLNEJ, KTÓRE BYŁY INSPIRACJĄ DLA MŁODYCH FILMOWCÓW :

„NASZA ULICA” MARCINA LATAŁŁY

„SZKOŁA PODSTAWOWA” TOMASZA ZYGADŁO

„OCZY UROCZNE” PIOTRA SZULKINA

„OSTRY FILM ZAANGAŻOWANY” JULIANA ANTOSZA

„RĘKOPIS ZNALEZIONY W SARAGOSSIE” WOJCIECHA JERZEGO HASA.

http://static.ceo.org.pl/sites/default/files/news-files/regulamin_konkursu_2014_etiuda.pdf

http://www.ceo.org.pl/pl/filmotekaszkolna/news/rusza-vi-edycja-konkursu-nakrec-sie-dla-mlodych-filmowcow

Trzymamy kciuki :)

VI EDYCJA KONKURSU DLA MŁODYCH FILMOWCÓW – „NAKRĘĆ SIĘ”.

http://www.ceo.org.pl/pl/filmotekaszkolna/news/rusza-vi-edycja-konkursu-nakrec-sie-dla-mlodych-filmowcow

RECENZOWANE FILMY TO :

„KANAŁ” ANDRZEJA WAJDY

„LAWA” TADEUSZA KONWICKIEGO

„NIENORMALNI” JACKA BŁAWUTA

„SEKSMISJA” JULIUSZA MACHULSKIEGO

„REJS” MARKA PIWOWSKIEGO

„ŚWIADECTWO URODZENIA” STANISŁAWA RÓŻEWICZA.

http://www.filmotekaszkolna.pl/home

ZA RECENZENTÓW TRZYMAMY KCIUKI:)

WESOŁYCH ŚWIĄT:)

WSŁUCHAJ SIĘ W BETLEJEMSKĄ CISZĘ…

NIEMOWLĘCIA ŁKANIE.

NA NIC TULENIE,

GESTEM DELIKATNE CZAROWANIE.

ZALĘKNIONE SERDUSZKO CHŁONIE JĘKI

UBÓSTWEM KARMIONYCH,

SPYCHANYCH NA MARGINES,

BANITAMI CHRZCZONYCH.

 

PRZEJRZYJ SIĘ W BLASKU GWIAZDY…

W ORSZAKU ANIELSKIM

DOJRZYSZ NAPIĘTNOWANYCH

NA PADOLE ZIEMSKIM.

 

UNIEŚ DŁOŃ…

CUDNA RĄCZKA DZIECIĘCIA BOŻEGO

ZETRZE ŁZĘ KAŻDĄ

Z TWEGO SERCA STRWOŻONEGO.

 

MALEŃKA MIŁOŚĆ

NIECHAJ PUCHEM ANIELSKIEJ

OTULI NADZIEI

I NIEBIAŃSKIM SPOKOJEM

TWE ŻYCIE WYŚCIELI.