„TO NIE SĄ LUDZIE”. PO PROJEKCJI FILMU „CHŁOPIEC W PASIASTEJ PIŻAMIE”.

- DLACZEGO CAŁY DZIEŃ CHODZICIE W PIŻAMACH?

- TO NIE SĄ PIŻAMY. ZABRALI NAM WSZYSTKIE UBRANIA…

               Film pt. „Chłopiec w pasiastej piżamie” ukazuje niemiecką rodzinę, która przeprowadza się w okolice obozu pracy. Dzieci oficera w ramach edukacji domowej uczą się o Żydach, rzekomym zagrożeniu dla „rasy panów”.Starsza córka, doskonała uczennica ukierunkowana jest na typową nazistkę, natomiast Bruno opornie przyswaja „zakłamaną wiedzę”. Pewnego dnia poznaje ośmioletniego Schmula. Między chłopcami rodzi się przyjaźń do tego stopnia, że niemieckie dziecko robi podkop pod kolczastymi drutami, by pomóc koledze odnaleźć ojca. Ciągle tkwi w przekonaniu, iż obejrzana w propagandowym filmie wizja arkadyjskiego obozu jest rzeczywista. Tragiczna śmierć Bruna w komorze gazowej uświadamia ojcu, że przyczynił się do niej.

Film to dramatyczna opowieść o przyjaźni nad życie. Doskonale oddano tu proces dyskryminacji rasowej, mimo, iż w projekcji nie ma ukazanych aktów przemocy. Na uznanie zasługuje David Farminga, który genialnie wykreował postać bezwzględnego komendanta, przedkładającego dobro Niemiec nad szczęście rodziny. Dopiero śmierć dziecka, której był przyczyną wyciska z jego oczu łzy.

Kostiumy aktorów potęgują przygnębiający nastrój minionej tragedii.

Na uwagę zasługuje także muzyka pogłębiająca grozę Holokaustu i skłaniająca do refleksji. Zachęcam do obejrzenia tego filmu. Z pewnością przeznaczony on jest dla ludzi o mocnych nerwach. Dydaktyzm wypływający z przesłania można by ująć w przysłowie : „Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada”. Do końca oddany swej faszystowskiej ideologii ojciec Bruna, pada jej ofiarą.

Pewien niedosyt wywołuje brak informacji o dalszych losach niemieckiej rodziny.

Ekranizacja to kadrem spłacony dług wobec masowej martyrologii Żydów.

Sabina

„TO WRÓG. NIEBEZPIECZNA ZARAZA. ONI W OGÓLE NIE SĄ LUDŹMI”

Film pt. „Chłopiec w pasiastej piżamie” w reżyserii Marka Hermana ukazuje wojenną gehennę, przede wszystkim w obozie zagłady, takim jak Auschwitz – Birkenau.

Bohaterem jest niemiecki chłopiec – Bruno, który wraz z rodziną osiedla się w pobliżu miejsca kaźni, gdzie zatrudniony zostaje jego ojciec. Malec dociera do granicy obozu. Poznaje tam stojące po drugiej stronie drutów żydowskie dziecko o imieniu Schmul. Zaprzyjaźniają się. Pewnego dnia uwięziony chłopiec prosi Bruna o pomoc w odnalezieniu zaginionego taty. Ten zgadza się, przedostaje do obozu i ubiera pasiastą piżamę, ukrywając włosy pod czapką w identyczne prążki. Wkrótce Bruno i Schmul wraz z innymi więźniami zostają zabrani do pomieszczenia, do którego przez otwór w suficie wpuszczony jest śmiercionośny cyklon B. Obaj tracą życie.

Film Hermana doskonale ukazuje wojenną rzeczywistość i sposób, w jaki dyskryminowany jest żydowski naród. Przyjaźń między dwoma chłopcami żyjącymi w zupełnie innych światach jest niezwykle wzruszająca.

Aktorzy idealnie odgrywają swoje role : chłopiec nieświadomy gehenny za kolczastym drutem, przerażona i zrozpaczona matka oraz bezwzględny w swym okrucieństwie ojciec.

Z drastyczną wizją obozu doskonale komponuje się muzyka, napisana przez Jamesa Hornera.

Film powinien być wyświetlany w szkołach, by przestrzec przed skutkami szowinistycznych zapędów nawiedzonych maniaków.

Wizja niezawinionego cierpienia określonych w filozofii Nietzsche „rasą podludzi” to dokonała terapia dla dyskryminowanych w jakikolwiek sposób.

„Chłopiec w pasiastej piżamie” jest bardzo piękną i wzruszająca ekranizacją historii, którymi napiętnowane są czasy II wojny światowej.

Zuzanna

„NIE POWINNIŚMY SIĘ PRZYJAŹNIĆ. POWINNIŚMY BYĆ WROGAMI”

 Film pt. „Chłopiec pasiastej piżamie” to bardzo wzruszająca i ujmująca historia, ukazująca problematykę niemiecko – żydowską.

Na początku poznajemy rodzinę, która mieszka w Berlinie. Głównym bohaterem jest 8 – letni chłopiec – Bruno. Jego ojciec – niemiecki oficer, dostaje rozkaz nadzorowania obozu zagłady. W związku z tym przeprowadzają się na wieś. Malec nie może odnaleźć się w nowym miejscu zamieszkania. Nie ma przyjaciół, nie chodzi do szkoły, nie podobają mu się teorie narzucane przez wynajętego nauczyciela historii. Jego siostra za to idealnie odnajduje się w nowej sytuacji. Pewnego dnia Bruno z nudów wpatrując się wizję za oknem widzi rzekoma farmę, która tak naprawdę jest obozem. Zaciekawiony wymyka się z domu, by przyjrzeć się temu z bliska. Poznaje tam chłopca o imieniu Schmul. Zaprzyjaźnia się z nim mimo tego, że jest świadomy „toksyczności więzów”. Wówczas poznaje prawdę, szczelnie zakrywaną przez nazistów, takich jak ojciec : obóz to nie wesołe miasteczko, a numery na pasiakach nie mają nic wspólnego z liczbami przypisanymi do graczy. Bruno przynosi koledze jedzenie, bawi się z nim, gra w szachy. Sytuacja w domu nie jest wesoła. Matka coraz częściej kłóci się z ojcem, babcia umiera. Wraz z siostrą ma przeprowadzić się do cioci. Wyrusza na ostatnie spotkanie z przyjacielem. Dowiaduje się wówczas o zaginięciu taty Schmula. W przeddzień przeprowadzki ucieka z łopatą, by przez wykopany w ziemi otwór przedostać się do obozu. Tam zakłada wymarzoną piżamę z numerkiem i obaj ruszają na poszukiwania taty. Wtopieni w tłum trafiają pod „śmiertelny prysznic”.

Reżyser wykreował obraz Holocaustu rejestrowany oczami dziecka.

Ukazał prawdziwe oblicze martyrologii, w dokonały sposób maskowane przez morderców. Matka Bruna poznaje okrutną rzeczywistość dzięki koledze męża, również oficera niemieckiego. Obok bezwzględnych faszystów, dążących do masowego ludobójstwa żyli więc niczego nie świadomi bliscy.

Zaskakujące zakończenie i wzruszająca akcja trzymają do końca w napięciu, w którym ostrość obrazu rozmywa się z kropelkami łez…

Weronika

IMG_5543IMG_5544IMG_5549IMG_5547IMG_5548IMG_5546IMG_5550 IMG_5551 IMG_5552 IMG_5554 IMG_5555 IMG_5556 IMG_5557IMG_5553