WESOŁYCH ŚWIĄT:)

WSŁUCHAJ SIĘ W BETLEJEMSKĄ CISZĘ…

NIEMOWLĘCIA ŁKANIE.

NA NIC TULENIE,

GESTEM DELIKATNE CZAROWANIE.

ZALĘKNIONE SERDUSZKO CHŁONIE JĘKI

UBÓSTWEM KARMIONYCH,

SPYCHANYCH NA MARGINES,

BANITAMI CHRZCZONYCH.

 

PRZEJRZYJ SIĘ W BLASKU GWIAZDY…

W ORSZAKU ANIELSKIM

DOJRZYSZ NAPIĘTNOWANYCH

NA PADOLE ZIEMSKIM.

 

UNIEŚ DŁOŃ…

CUDNA RĄCZKA DZIECIĘCIA BOŻEGO

ZETRZE ŁZĘ KAŻDĄ

Z TWEGO SERCA STRWOŻONEGO.

 

MALEŃKA MIŁOŚĆ

NIECHAJ PUCHEM ANIELSKIEJ

OTULI NADZIEI

I NIEBIAŃSKIM SPOKOJEM

TWE ŻYCIE WYŚCIELI.

DKF „WARIOGRAF” PO PROJEKCJI FILMU „OSKAR I PANI RÓŻA”

Obraz 001Obraz 002

„ZACHOWUJEMY SIĘ WSZYSCY JAKBYŚMY BYLI NIEŚMIERTELNI”.

DKF „WARIOGRAF ” PO PROJEKCJI FILMU „ OSKAR I PANI RÓŻA ”.

06.12.2014
Drogi Boże!

Dzisiaj Mikołajki. Św. Mikołaj pamięta o każdym dziecku. Prawda?
Ciekawe, jak ująłby to Oskar, który odszedł. Chcę się o niego szczególnie dopytać.
Jak przeżyć 12 dni swojego życia czyli 120 lat według małego Oskara?

Jak to przeżyli jego koledzy i koleżanki : Pop Corn, Peggy, Chinka? Nie dziwię się, że miał dość swoich rodziców – zostawili go, przestraszyli się choroby – białaczki. Powiedz mi, co zrobić, żeby uniknąć tak poważnej choroby, jaką jest rak?
Rafał

Drogi Boże!

Na początku tego listu chciałbym Cię serdecznie pozdrowić. Nie pytam o zdrowie, bo wiem, że jesteś wszechmocny i na pewno czujesz się dobrze, ale przykro mi, że musisz cierpieć z powodu złych ludzi, czasami też przez mnie.
Myślę i mam nadzieję, że da się to zmienić. Wystarczy uświadomić niektórym osobom, iż to, co robią nie jest dobre i pokazać im, jak należy się zachowywać, chociaż to nie jest takie proste.
Chciałbym powołać się na przykład Oskara, który był chory na raka krwi i wiedział, że za kilkanaście dni umrze, jednak postanowił je spędzić jak najlepiej i co najważniejsze uwierzył w Ciebie. Mógł się załamać i zamknąć w sobie, jednak wierzył, że pomimo tego, iż umrze to nie będzie jego koniec. Poprzez zachowanie pani Róży zmienił się bardzo i to jej może zawdzięczać, że jest teraz obok Ciebie. Myślę, że jego rodzice postąpili źle zostawiając go w szpitalu samego, ale będą z tego sądzeni. Aby świat stał się lepszy, a ludzie byli mniej okrutni potrzeba wiele takich osób, jak pani Róża…Tak naprawdę ich nie brakuje, lecz boją się ujawniać, by nie zostać wyśmianym przez innych. Sądzę, że należy zawsze być sobą, nie udawać nikogo innego. Wtedy na pewno będzie lepiej na świecie.Kończąc list proszę o pozdrowienie Oskarka. Chciałbym mieć tyle siły i cierpliwości, co on. Proszę Cię Boże o szybkie odpisanie. Do zobaczenia w Kościele.
Pozdrawiam. Jacek

Drogi Panie Boże!

Mam na imię Karolina. Piszę do Ciebie, ponieważ chciałabym Ci zadać kilka pytań, dotyczących chorych dzieci. Na początku jednak opowiem o filmie, obejrzanym na godzinie wychowawczej. Ukazywał on pewnego chłopca, imieniem Oskar, który chorował na białaczkę. Rodzice oddali go do szpitala, by tam się nim opiekowano. Zostało mu 12 dni życia. Wówczas pojawiła się kobieta o imieniu Róża, która przychodziła do niego codziennie. Przed śmiercią jedynego dziecka rodzice zrozumieli swój błąd.
Panie Boże! Dlaczego dzieci i dorośli muszą umierać? Skąd wzięły się tak poważne choroby?
Czemu w ogóle istnieje śmierć?
Jeżeli znowu będę chciała z Tobą porozmawiać, napiszę list.
Gorąco pozdrawiam. Karolina.