„Rower jest wielce OK…”

Zerkam na zegar, który pokazuje mi 8:30, to znak, że czas wychodzić z domu. Znoszę swoją ulubioną „maszynę” przed blok, zaczepiam sakwę oraz licznik i jestem gotowa do drogi.
Przede mną 30 min drogi, sam na sam z własnymi myślami, bez stresu, że autobus, którym jadę właśnie stanął w korku czy też jedzie objazdem.
Chłopak na czarnym ostrym kole, spotkany  dwie ulice dalej to znak, że jadę w dobrym tempie  i będę na czas. Później powinnam spotkać tatę z córką (oboje na rowerze), kobietę na czerwonej damce z kolorową torbą zawieszoną na bagażniku, parę pracującą w korporacji  i wiele innych osób, które są moim „zegarem” pilnującym czasu i tempa.  Kiedy wjadę pod górę, zerkam na rowery przyczepione koło  Liceum Narcyzy Żmichowskiej. Za każdym razem zastanawiam się czemu ich tak mało, a potem  myślę „brawo dla tych co przyjechali na rowerach do szkoły, tym, którym się chciało”.
Niestety, częstszym widokiem na tej ulicy jest młody człowiek, wysiadający z auta rodzica, niż uczennica/uczeń na bicyklu.

A gdyby tak zamiast podwozić dziecko, kupić mu rower na którym dojeżdżałoby do szkoły?

Najlepiej wygodny, dopasowany do właściciela/ki, aby pokonana droga do/z szkoły była przyjemnością.  Co uczeń może stracić? Kolejną audycje w radiu, którą słucha wraz z rodzicem stojąc w korku, kolejny grymas osoby, która przeciska się w zatłoczonym autobusie. Co zyska? Zdecydowanie zdrowie! Poruszanie się na rowerze , z i do szkoły zmusza do regularnego wysiłku, dzięki temu organizm jest dotleniony, wytwarza hormony szczęścia, poprawia się odporność organizmu oraz kondycja. Nie wspominając już o ekologii i równoważonym transporcie.
Oczywiście posyłanie młodego człowieka na rowerze, bez wcześniejszego omówienia zasad ruchu drogowego i zachowania się na ulicy/ścieżkach rowerowych jest niedopuszczalne. Edukacja przede wszystkim!

2_luty

Na początku warto ustalić z dzieckiem trasę, którą będzie pokonywało do/z szkoły, a także uczulić je na niebezpieczne miejsca i omówić jak zachować się w pewnych sytuacjach.

Warto też zaprosić organizacje rowerowe do szkół, które edukują uczniów w tej dziedzinie. To oni są ekspertami, którzy z chęcią podzielą się swoją wiedzą teoretyczną i praktyczną.

Nie należy zapominać o odpowiednim stroju, elementach odblaskowych i kasku. Te na pozór niepotrzebne elementy mogą uratować życie.  Obecnie na rynku jest bardzo duży wybór, wygodnych i ładnych kasków,  każdy znajdzie coś dla siebie.

Kiedy już wszystko mamy: wiedzę, rower i strój nie pozostaje nic innego jak ruszyć w drogę!

Linki:

http://rowerowaszkola.pl/edukacja.php

http://kmr.org.pl/edukacja/

http://lublinrowerem.pl/szkolenia-dla-rowerzystow/417-2/

http://rowery.um.warszawa.pl/jak-je-dzi

 Edyta

2 thoughts on “„Rower jest wielce OK…”

  1. Z ust mi to wyjęłaś! :) Rower jest wielce OK, zwłaszcza ten często używany, zadbany (najlepiej własnoręcznie), nasmarowany itd. Masę frajdy daje umiejętność majstrowania przy rowerze, zwłaszcza, że chętnych do uczenia takich rzeczy nie brakuje. W Warszawie na przykład warsztaty organizuje Projekt Zębatka: http://www.zebatka.u-f-a.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=21&Itemid=64

    A warszawski Urząd Miasta od pewnego czasu już tworzy prężnie działającą stronę dla miłośników bezsilnikowych jednośladów. Od siebie polecam filmiki instruktażowe które zamieszczają w dziale Jak jeździć: http://rowery.um.warszawa.pl/jak-je-dzi

    Podpisano, posiadaczka starej biało-niebieskiej szosówki i pasującego kolorystycznie kasku ;P
    Martyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge