Rower fajna rzecz

1-IMG_3777

 

Jazda na rowerze to umiejętność, którą poznajemy dość wcześnie na ścieżce naszych doświadczeń, stała się w naszej szkole zaczątkiem myślenia o tym, co zdrowe i powszechne. Nasi uczniowie dojeżdżają do szkoły rowerem, więc myśleliśmy,że zorganizowanie rajdu rowerowego przyciągnie tłumy. 1-IMG_3919

 

A nie było niestety aż tylu chętnych z powodu KASKU. Dzieci i młodzież nie widzą potrzeby jazdy w kasku. Nie są też przez nas dorosłych do tego przyzwyczajeni. Do puki nie ma przymusu, to nie trzeba.

Na szczęście w naszej szkole mamy też świetne przykłady. Pani dyrektor Jolanta Szcześniak dojeżdża w miarę możliwości do pracy na rowerze i w kasku. Czasem nasi nauczyciele też przyjeżdżają i w kasku.

Warunkiem naszego rajdu rowerowego, który odbył się w Dniu Sportu było posiadanie roweru i kasku. Kilka osób się zgłosiło i z rozmów z nimi wynika, że nie żałują. Jednak nauczycieli było więcej na rajdzie niż uczniów. Dla nas dorosłych w większości przemawia fakt bezpieczeństwa, dla młodych nie koniecznie. Myślę jedna, że to pewne niedociągnięcie ze strony nas dorosłych, opiekunów i rodziców. Wpajanie zasad bezpiecznego korzystania z dróg powinno być priorytetem i stać się równie ważne, jak nauka jazdy na rowerze.

Foto relacja z rajdu, właściwie z jego początku

1-IMG_3765 1-IMG_3771 1-IMG_3772 1-IMG_3779 1-IMG_3781 1-IMG_3783 1-IMG_3784

LAS za nami

Organizację Lokalnej Akcji Sportowej już za nami.

Na boiskach Burloch Areny w Rudzie Śląskiej zorganizowaliśmy Dzień Sportu dla naszej szkoły oraz zaprzyjaźnionej szkoły ZSP nr 7. Połączenie tych dwóch placówek to przede wszystkim integracja nas nauczycieli, ale nade wszystko uczniów i uczennic. Nasza szkoła jest szkołą, w której mamy kilka osób niepełnosprawnych, ale szkoła ZSP nr 7 jest szkołą dla młodzieży nie w pełni sprawnej. Czasem to tylko pewne małe dysfunkcje i współpraca w ramach ruchu jest świetnym miejscem na współudział.

Pomysłodawcą był nauczyciel wychowania fizycznego Piotr Bogusz z  naszej strony i nauczycielka ZSP 7 Joanna Bogusz, też nauczycielka wychowania fizycznego.

1-IMG_3762

Na początku otwarcie Dnia Sport dokonały panie dyrektor.1-IMG_3792-001

Całość ruchową rozpoczęliśmy od wspólnej rozgrzewki przy muzyce i według układu pani Magdaleny Kowalcze, nauczycielki naszej szkoły.1-IMG_3805

1-IMG_3806

1-IMG_3808

W planach był bieg 13 kilometrowy. Wpierw miały to być reprezentacje klas, ale zostało na tym, że była to sztafeta uczniów poziomu klas pierwszych – naszej i drugiej szkoły, poziomu drugich, poziomu trzecich oraz reprezentacja nauczycieli naszych szkół. Trójka osób zdecydowała się przebiec cały dystans samodzielnie. Z powodzeniem.

1-IMG_3820 1-IMG_3821 1-IMG_3862

Na boisku odbył się też finał piłki nożnej. Rywalizacji pomiędzy klasami w 6 osobowych składach.1-IMG_3842 1-IMG_3846

Burloch Arena była też startem i metą rajdu rowerowego ulicami miasta. Tutaj relacja pomysłodawcy rajdu Adriana Gałązki.

„W ramach szkolnego dnia sportu zorganizowaliśmy rajd rowerowy dzielnicami Rudy Śląskiej. W naszym rajdzie wzięło udział 7 nauczycieli i 9 uczniów. Wystartowaliśmy z Burloch Areny, przejechaliśmy przez Orzegów i Bielszowice aż do naszej szkoły – to był półmetek. A w szkole miła niespodzianka – nasze koleżanki i koledzy pracownicy głodnych nakarmili i spragnionych napoili :) Druga połowa trasy biegła przez Wirek, Czarny Las, Nowy Bytom, Godulę i z powrotem dotarliśmy do Burloch Areny. Na mecie znowu ku naszemu wielkiemu zadowoleniu czekały już na nas posiłki i napoje. Cała trasa miała 26 km, a przejazd trwał 2 godziny. I jeszcze należy dodać, że podczas całej trasy byliśmy eskortowani przez policję. Dziękujemy wszystkim za okazaną troskę i wsparcie”

Dalsze atrakcje to jazda na rolkach. Pan Marcin Roszak nauczyciel języka angielskiego z naszej szkoły zorganizował naukę jazdy na rolkach, konkurencje doskonalące. Jako że Burloch Arena posiada tor rolkarski z prawdziwego zdarzenie oraz wypożyczalnie rolek pomysł mógł być zrealizowany. Były osoby, które po raz pierwszy próbowały swoich sił na rolkach. Może zarażą się tą fantastyczną aktywnością i w późniejszym czasie sięgną już sami po rolki.

1-IMG_3823 1-IMG_3832

Kolejna rzecz to moja „działka”, czyli zabawy ruchowe. Był tor przeszkód, badminton, ringo oraz próby celności w strzałach na bramkę. Bez rywalizacji dla zabawy i pokazania, że ruch to nie tylko zawody, ale przede wszystkim zabawa, radości i miło spędzony czas na świeżym powietrzu. Nadmienię, że pogoda dopisała i wszystko odbywało się na otwartej przestrzeni.

1-IMG_3828 1-IMG_3829 1-IMG_3827 1-IMG_3814 1-IMG_3831

Wsparciem dla ruchu były też poczęstunki. Trójki zgłoszone z każdej klasy przygotowywały na miejscu sałatki, które na zakończenie wszyscy mogliśmy degustować.

 

1-IMG_3838 1-IMG_3871 1-IMG_3875

Dzięki zapobiegliwości pomysłodawców były kiełbaski, napoje i słodkości.
Dzięki współpracy z Policją był bezpieczny rajd rowerowy. Dzięki współpracy z miastem, właścicielem Burloch Areny, mogliśmy na klika godzin zająć całą powierzchnię terenu.
Dzięki mediom informacja na temat naszej imprezy ukazała się na portalu internetowym RudaSlaska.com.pl

Na zakończenie całej imprezy, po podsumowaniach, odbył się mecz piłki nożnej pomiędzy nauczycielami obu szkół a uczniami.

1-IMG_3877 1-IMG_3878 1-IMG_3881

 

Kilka rzeczy działo się zupełnie poza nami. Do końca imprezy jeździliśmy na rolkach, ktoś strzelał sobie do bramki, ktoś się mocował.

1-IMG_3844 1-IMG_3847 1-IMG_3850 1-IMG_3853

 

Ruch jest fantastyczny, dzieje się czasem poza schematami i planami. Daje takiego kopa jak nic innego,a przy okazji stajemy się zdrowsi, bardziej zadowoleni, radośni.

Impreza udała się. Oczywiście planujemy za rok powtórzyć. Jednak ważne nauka z takiej imprezy to nie to, że za rok się znów spotkamy, tylko żebyśmy do tego czasu ruszali się. Jeździli na rolkach, biegali, mocowali się, grali, odbijali lotki, piłeczki. Radowali się ruchem i zarażali nim innych tych mniej i bardziej sprawnych, tych młodszych i starszych.

Próby LAS-u

Dotychczas nie opublikowałam naszej lokalnej akcji sportowej. Kolejne próby kończyły się niezadowalającym efektem. Mieliśmy w szkole Dzień Otwarty,a w nim kilka zadań sportowych. W ten sposób chcąc uatrakcyjnić wizytę w naszej szkole.Wysłaliśmy plakaty do szkół gimnazjalnych zapraszając i młodzież i rodziców do tych działań.

1-IMG_34361-IMG_34381-IMG_3442W efekcie tych działań niestety niewielu uczniów z gimnazjów pojawiło się w szkole, a rodziców wcale. Mieliśmy zajętą ruchowo sobotę, ale głownie nasza społeczność szkolna była zaangażowana w te działania.

Ostatecznie wybór LAS-u został dokonany i 8 czerwca organizujemy Dzień Sportu. Korzystając z Burloch Areny współpracujemy z naszym miastem. Jest to zespół boisk, tor rolkarski oraz miejsce, gdzie można jak najbardziej aktywnie spędzić czas.

Szczegóły naszych działań niebawem, a tym czasem spróbuję zrelacjonować, jak rowerowo nasza szkoła „dojrzewa”.

 

Tabata – mocny wycisk

Kolejna odsłona naszych ruchowych przerywników. Kolejny pan profesor włączył się do naszej akcji i zmobilizował się i grupę do aktywności ruchowej w trakcie krótkiego przerywnika w lekcji. W klasach IA,  IB, III B, III D i IV D chłopaki doświadczyli tabaty, czyli pracy mięśni w pełnym tego słowa znaczeniu.1-20160420_130403

Pan Marcin Roszak nauczyciel angielskiego sam też zaangażował się w te pracę. Na zdjęciach mamy klasę III D, która chyba najczęściej „wykorzystywana” jest na tych przerywnikach.1-20160420_130536

Jako że mam z nimi lekcji wysłuchuję też relacji z tych wydarzeń. I raczej są to pozytywne odczucia.1-20160420_131815

Cieszę się, że kolejny nauczyciel włączył się aktywnie w nasze działania.

Wśród tych panów jakoś czuję się osamotniona. Dotychczas męska część grona zaangażowała się w te działania.

Do końca realizacji naszego II zadania WF z klasą pozostało jeszcze trochę czasu, więc może któraś pani się przełamie.

Choć najważniejsze nie jest chyba jako część społeczności się włączyła do akcji. Ważne, żeby nie pozostało tą akcją, ale świadomym działaniem, które na stałe zagości w murach naszej szkoły.

 

Bieganie kontra „granie”

Dziś komentarz i relacja mojego, naszego drugiego współpracownika Wf-u z klasą w naszej szkole – Adriana Gałązki. Udało mu się zmobilizować grupę uczniów i wystartować w biegu ulicznym.

1-bytom01

Nasza aktywność ruchowa zaczyna powoli wychodzić poza lekcje i przerwy. I chyba o to też chodzi! Bo świadczy to o tym, że udaje nam się małymi kroczkami osiągać efekty, wykraczające poza założone na drugi semestr zadanie. 3 maja 2016 grupa informatyków wraz z nauczycielem informatyki wzięła udział w Bytomskim Biegu Konstytucji 3 Maja jako drużyna „Foka Team”. Przebiegliśmy 5 km. Dla chłopaków był to pierwszy tak długi dystans, ale dali radę, przekraczając z wyraźną satysfakcją linię mety. Z kolei dla nauczyciela informatyki również nowością było odpowiednie przygotowanie, przeprowadzenie właściwej rozgrzewki itp. Pierwsze foki za płoty, kolejne biegi przed nami…

Aktywne przerwy – tenis stołowy na korytarzu

Tym razem coś ode mnie. Jako że mamy stoły do tenisa stołowego już od dłuższego czasu myślałam, żeby je wykorzystać na aktywność fizyczną w czasie przerw. Dla chcącego nic trudnego, ale jak to z każdym działaniem, a tym na arenie ruchowej szczególnie, trzeba zadbać o bezpieczeństwo. Na lekcji czasem wnosimy je na salę gimnastyczną, czasem mamy na korytarzu, a zazwyczaj po prostu na małej salce. Trochę ciasno, ale da się. Tym razem postanowiłam wystawić stoły do tenisa na korytarz w widocznym miejscu, no i nie było łatwo. Pomysł pani dyrektor zaaprobowała, ale tylko w szerszym miejscu, bo wiadomo bezpieczeństwo ważne jest. Koniec końców stoły postawione były na jeden dzień obok szatni. Wcześniej na stronie szkoły pojawiła się informacje, że można w czasie przerw przyjść i pograć  w tenisa. Zainteresowanie było, co ciekawe głównie w klasach  najstarszych.1-IMG_3432

Przy okazji chwila refleksji o tym co bezpieczne jest, a co już nie koniecznie. Jeden z nauczycieli zaangażowanych w prowadzenie ruchowych przerywników, zwrócił mi uwagę, że oczywiście ruch fajny jest, ale jak się coś stanie i ktoś doszuka się nie prawidłowości, no bo jak, ruch na sali, na wychowaniu fizycznym ok, ale na innych przedmiotach. Wyjaśniłam mu, że oczywiście o bezpieczeństwo trzeba zadbać. Co dla mnie jako wuefistki, oczywistym jest i na co dzień się z tym stykam. I jak wielu zarzucało mi, że bycie nauczycielem wf to fajnie, bo tam niewiele trzeba robić, a dzieci i tak się cieszą,  zwracam więc uwagę,  na jeden z ważnych aspektów prowadzenia zajęć ruchowych – dbanie o bezpieczeństwo, które na innych lekcjach też jest ważne, ale nieporównywalne  i o które trzeba dbać. I nawet dbając bardzo, liczę się z tym i to obciążenie mam, że wypadki się zdarzają. Jednak jest to drugie, czy aby na pewno nikt się doszuka jakby czegoś, w tym, że to ruch odbywa się na innych lekcjach niż wychowanie fizyczne I czy to jest w porządku? Dla mnie jako specjalistki od ruchu i edukacji zdrowotnej odpowiedź jest jasna., ale dla kogoś z poza branży – nie już tak jasna.

Piłka nożna inaczej

Realizując zadanie na II semestr kolejnym, a może pierwszym sposobem na realizację tego zadania, okazał się pomysł kolejnego nauczyciele informatyki. To nasz szkolny pionier na ruchowe przerywniki.12966101_978996138859215_1929614096_n

Od lat jest znany z tego,że dzięki swojej kreatywności wymyśla kolejne pomysły na ruch w czasie jego zajęć przed ekranem komputera. Były już min-kosz, mini-tenis stołowy, a w tym roku na korytarzu przed sala grają w piłkę nożną. Wykorzystał tu piłkę miękką, bardzo bezpieczną. I ku swojemu, a przede wszystkim uczniom zadowoleniu, trochę uatrakcyjnia swoje lekcje. Znajduje czas, żeby oczy oderwać od ekranu komputera i nogi poruszyć od siedzenia w ławce.12939347_978995935525902_2132294954_n 12957237_978996052192557_1429290771_n 12968588_978996225525873_336514596_n

 

Na zdjęciach jest klasa II C, w której jak widać dziewczęta tez próbują swoich sił w kopaniu piłki.

Myślę, że gdyby tylko kreatywny informatyk miał większe możliwości finansowe w szkole mogłoby wiele jeszcze pokazać. Przy niskim budżecie i małych salach jego pomysły wciąż wzbudzają nasze uznanie, a u niektórych wręcz nutkę zazdrości. Ważne, że młodzież obserwuje, że ruch to nie tylko domena wuefisty, ale także sposób na życie osób związanych zawodowo z ekranem komputera.

Bieganie w doskonałym momencie

W dniu 7 kwietnia, czyli w Światowy Dniu Zdrowia, udało się zrobić ruchowy przerywnik i to zupełnie bez uzgadniania z pozostałymi obchodami Dnia Zdrowia w naszej szkole. W trakcie 2 godzin zajęć z informatyki udało się wybrać na krótki przerywnik biegowy na ogródki sąsiadujące z naszą szkołą.

1-vlcsnap-2016-04-10-15h13m38s605

1-20160407_105755

 

Zajęcia z przedmiotów informatycznych są często podzielone na grupy, więc niewielka jest grupa, ale ze względu na charakter ich zajęć przy komputerach jak najbardziej celowe wydaje się wyjście na dwór. Oprócz ruchu dla mięśni, rewelacyjny odpoczynek dla oczu. GRATULUJĘ pomysłu i cieszę się jak dziecko, że udało się zrealizować coś w kategorii Zdrowych przerywników na lekcji. Chłopaki też szczęśliwie mieli stroje, jako że w tym dniu mieli zaplanowany wf. Ja z kolei mając z nimi wychowanie fizyczne wykorzystałam 1 lekcję na edukację zdrowotną (wypełnienie swojego talerza posiłku), a drugą na lekcję na salę gimnastyczną.1-vlcsnap-2016-04-10-15h15m37s455 (1)