Relacja z konferencji „WF dla każdego”

1,5 godziny burzliwej dyskusji z przerzucaniem się piłeczką. Dosłownie! Oraz warsztaty i wymiana dobrych praktyk. Poznajcie najważniejsze wnioski z konferencji „WF dla każdego”, która odbyła się 27 kwietnia w Warszawie.

Debatę otworzył Minister Sportu i Turystyki Andrzej Biernat, Wiceprezes Centrum Edukacji Obywatelskiej Alicja Pacewicz oraz dziennikarz Sport.pl Paweł Wilkowicz.

W debacie wzięli udział Dariusz Buza, dyrektor Departamentu Sportu dla Wszystkich (MSiT), Joanna Berdzik, wiceminister edukacji, Magdalena Rejniak-Romer, operator krajowy programu MultiSport, Maria Rogaczewska z Centrum Wyzwań Społecznych oraz Aleksandra Sobczak, Szefowa Działu Gospodarczego oraz dziennikarka Gazety Wyborczej. Wśród słuchaczy zebrało się około 150 nauczycieli, którzy aktywnie biorą udział w akcji WF z Klasą.

Minister Andrzej Biernat, który powitał wszystkich uczestników, bardzo trafnie ocenił obecną sytuację dotyczącą WF-u oraz sprawności uczniów – Problemem wśród dzieci jest otyłość oraz ich niechęć do podejmowania aktywności fizycznej. Raporty są zatrważająco przykre, dlatego cieszę się, że powstała akcja WF z Klasą. Idealnie wpisuje się ona w nasze oczekiwania. Należy pracować nad tym, aby zachęcać do sportu dzieci nieaktywne oraz przełamywać niechęć tych nauczycieli, którzy zachowują się bardziej zachowawczo niż powinni. Aby odnieść sukces, trzeba się również skierować w stronę rodziców. To wszystko już się dzieje, ale przed nami jeszcze dużo pracy.

 WF na przecięciu światów

- WF stoi pośrodku systemu sportowego i systemu edukacyjnego, wręcz jest na peryferiach obu tych światów. Taka sytuacja jest mało sprzyjająca dla rozwoju aktywności fizycznej wśród uczniów. My pokazujemy szkołom i opinii publicznej, że WF to kwintesencja edukacji. Sport opiera się na wartościach, których inne przedmioty nie są w stanie rozwinąć lub robią to w mniejszym stopniu. Z drugiej strony nauczyciele WF-u nie mają poczucia, że są częścią większego systemu sportu – powiedziała Alicja Pacewicz, Wiceprezes Centrum Edukacji Obywatelskiej. Dlatego też odbiorcami debaty byli przede wszystkim nauczyciele wychowania fizycznego, którzy również mieli szansę wejść w dialog z każdym z uczestników oraz podzielić się własnymi doświadczeniami.

Na początek została poruszona kwestia oceniania na lekcjach WF. Ten sam temat podjęła wcześniej redakcja sport.pl ogłaszając sondaż, w którym zagłosowało prawie 3 tys osób. 28 proc głosujących opowiedziało się za ocenianiem dzieci według zaangażowania i postępów ucznia, 21 proc stwierdziło, że na WF-ie powinno się wystawiać oceny uwzględniając zarówno osiągane wyniki, wiedzę o sporcie jak i zaangażowanie, natomiast 19 proc jest za wprowadzeniem oceny opisowej. A jakie zdanie na ten temat ma Joanna Berdzik? – Wątek ocen został również poruszony w rozporządzeniach. Wzmocniliśmy kierunek, który opiera się na ocenianiu wysiłku uczniów, dokładamy do tego systematyczność oraz aktywność dzieci w obszarze sportu. Wiele osób upominało się także, aby wprowadzać oceny opisowe, tak jak jest to praktykowane w klasach 1-3. Niebawem, oprócz ocen tradycyjnych, nauczyciele uczący w gimnazjach oraz szkołach ponadgimnazjalnych, będą mogli wprowadzać również oceny opisowe. Jednak to nie rozporządzenia tworzą rzeczywistość w szkole, dlatego to, jak oceniać, pozostawiamy nauczycielom – przekonywała wiceminister.

Pojawił się również wątek zwolnień z WF-u. – Dziecko oczywiście będzie mogło być zwolnione z ćwiczeń, ale niekoniecznie z całych zajęć. Do lekarza będzie należała decyzja, jakie ćwiczenia uczeń będzie mógł wykonywać – powiedziała Joanna Berdzik.

Nauczyciele chętnie kontynuowali temat podjęty przez wiceminister. Pojawiły się ważne kwestie dotyczące braku zaangażowania służby zdrowia w rozwój fizyczny dzieci oraz brak świadomości rodziców o ich powinności wdrażania aktywnego stylu życia do codzienności. Tą smutną rzeczywistość potwierdziła późniejsza wypowiedź Magdaleny Rejniak-Romer – Z naszych badań wynika, że tylko 10 proc rodziców uprawia sport ze swoimi dziećmi. Reszta uważa, że wdrażanie do aktywności leży po stronie szkoły.

Głos zabrał w tej kwestii minister Andrzej Biernat – Sam byłem nauczycielem i może stąd mam zawsze dylemat lojalności wobec Ministerstwa i lojalności wobec swoich poglądów. Ocena opisowa dobrze wpisuje się w edukację wczesnoszkolną, natomiast na wyższych szczeblach edukacyjnych nie polecałbym tego systemu oceniania.

Temat podsumowała Alicja Pacewicz – Obecny system oceniania minimalizuje kwestię związaną z marginalizowaniem WF-u, gdyż każdy stopień wpisuje się do średniej na koniec roku. Mamy nadzieję jednak, że tak naprawdę najważniejsza jest nie ocena, a to, co komunikujemy dzieciom na każdych zajęciach. Nauczyciele muszą rozmawiać z uczniami, pokazywać co robią dobrze, a nad czym mogliby popracować. W tym tkwi siła.

Do tego tanga trzeba…trojga

- Wiemy, że wielu nauczycieli bardzo się angażuje w swoje działania, ale brakuje mu narzędzi i wsparcia. To, co obecni tutaj WF-iści wykonują, robią zwykle na zasadzie wolontariatu. Potrzebne są zmiany systemowe. Ważna jest również edukacja rodziców, pokazanie im, jakie koszty będą musieli podjąć, jeśli nie zaczną ruszać się ze swoimi dziećmi – powiedział Dariusz Buza – 80 proc dzieci ma wady kręgosłupa, mamy do czynienia z kataklizmem. Do tanga, którym jest w tym przypadku sport, trzeba trojga: nauczycieli, uczniów oraz rodziców.

Ten temat wzmocniła Maria Rogaczewska – Nauczyciele są liderami zmiany. Ten kataklizm to nie przypadek, że młodzież jest w takim stanie, to wypadkowa naszych decyzji. Pokładamy w dzieciach wielkie nadzieje, że wzrośnie nam utylitarystyczna siła dla kapitalizmu, która ma tzw. kompetencje kluczowe. Chcemy, żeby te cele były osiągane z poziomu jednostki, czyli każdemu gimnazjaliście wkładamy na plecy oczekiwania, że będzie kompetentny, energiczny, miał świetne wyniki, a na rynku pracy stanie się wilkiem. To jest złe. Te cele muszą być osiągalne z poziomu całego społeczeństwa. Sukces musi być podpisany wieloma nazwiskami, wieloma grupami.

Nauczyciele zgodzili się z postulatem, iż WF powinien być „projektem” całościowym, kompleksowo obejmującym zdrowie dziecka, zatem zahaczającym o zaangażowanie rodziców, promocję aktywności oraz zdrowego odżywiania. Czy to możliwe? – Staramy się zaangażować wszystkich w nasze działania. W naszej szkole prowadzimy zajęcia z Zumby dla mam, angażujemy ich w to co robimy. Efekty są. Mimo, że nie mamy sali gimnastycznej, nasi uczniowie trzy razy z rzędu wygrali mistrzostwa powiatowe z siatkówki – chwaliła się Monika Olejnik, nauczycielka WF w Gimnazjum Świętego Wojciecha w Makowie.

Podstawą jest mierzalność

W dalszej części debaty ujawniały się kolejne problemy związane z WF-em. – Nie mamy nawyku samodiagnozowania się. W ostatnich 15 latach pojawiło się wiele zmian związanych z edukacją. Czy ktoś podjął się zbadania, jaki one miały w rzeczywistości efekt? Czy cele zostały zrealizowane? Ewaluacja swoich działań jest narzędziem do sprawdzenia, czy podążamy w dobrym kierunku – przekonywała Maria Rogaczewska.

- Wdrażając program MultiSport zrobiliśmy przesiewowe badania wśród uczniów. Tylko 10 proc nie miało żadnej wady postawy. U dzieci biorących udział w naszym projekcie już po pierwszym etapie zauważono zahamowanie wad stóp, co pokazuje, że tak niewiele trzeba, aby było lepiej. Ponadto zdaliśmy sobie również sprawę, jakie są podstawowe problemy związane z polskim WF-em. To przede wszystkim koedukacyjne zajęcia, problemy z infrastrukturą, a także brak specjalistów na lekcjach WF-u w klasach 1-3 – mówiła Magdalena Rejniak-Romer.

Kwestię dziewcząt poruszyła również Aleksandra Sobczak – Pamiętajmy, że dziewczynki to też ludzie. Tymczasem większość działań, które są realizowane, stanowią atrakcję wyłącznie dla chłopców. Kolejna rzecz, to brak szacunku do lekcji WF ze strony dyrekcji, nauczycieli pozostałych przedmiotów, rodziców. Wycieczki, koncerty są organizowane często w godzinach WF-u naszą misją jest zmiana nastawienia społeczeństwa do aktywności.

Jak to zrobić? – Zbyt dużą wagę poświęcamy rywalizacji. Owszem, ona motywuje, ale czasem stanowi ślepą uliczkę, szczególnie dla dzieci, które mają nadwagę, wady postawy lub są po prostu fizycznie zaniedbane przez rodziców. Postarajmy się, aby chociaż część WF-u poświęcić na motywowanie uczniów w inny sposób, niż poprzez rywalizację – kontynuowała Sobczak.

Debatę podsumowała Joanna Berdzik – Wszyscy mamy tak naprawdę te same cele: aktywizacja uczniów, pojawił się również tutaj wątek wyławiania sportowych talentów. Tak jak poprzez sport uczymy dzieci współpracy, tak również i my poprzez wspólne działania i burzenie barier komunikacyjnych możemy te cele zrealizować.

Cała relacja dostępna jest na stronie: www.wfzklasa.sport.pl

Autor: Iwona Ludwinek-Zarzeka

Data publikacji: 29.04.2015

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php