White Ravens | zorganizowani i morowi, w świecie filmu do górnych lotów zawsze są gotowi

Archiwum z miesiąca Czerwiec 2014

cze/14

26

Recenzje

Recenzja Kamila

Dług. Fabuła zawarta w filmie nie jest najgorsza lecz z wykonaniem jej jest o wiele gorzej. Na przykładzie tego filmu możemy pokazać różnice pomiędzy polskimi filmami, a produkcjami amerykańskimi. Film został wykonany w 1999 r. i od tego czasu, moim zdaniem polska kinematografia pozostała niezmienna. Żaden postęp, a co dopiero przełom nie nastąpił, a widząc ten film podejrzewam, iż będziemy musieli na niego długo czekać. Film poza ładunkiem emocjonalnym nie podaje żadnego przekazu jak i jasnej treści.  Pomimo dobrych aktorów i wyśmienitej gry aktorskiej film wyszedł ,,jak zwykle’’, czyli przeciętnie.

Tak szczerze nigdy nie przepadałem za polskimi filmami i to był jeden z kolejnych takich filmów, w których podczas oglądania po prostu się nudziłem, a wręcz chciałem wyłączyć odbiornik. A tak szczerze powiedziawszy, gdyby tak się przyjrzeć dokładniej polskiej kinematografii to wciąż najsłabszym punktem jest montaż i wykończenie.

I tak w sumie to tyle co mógłbym powiedzieć na temat ,,Długu’’…

Recenzja Marleny

Człowiek z Marmuru to jeden z najbardziej interesujących filmów Andrzeja Wajdy. Utwór ten zawiera wiele perspektyw. Agnieszka bohaterka, która chce pokazać postać historyczną Birkuta w innym świetle. Podejście poczatkującej reżyserki wnosi pewną świeżość do świata komunizmu, podmiotowego traktowania społeczeństwa. Historia Mateusza Birkuta ulokowana bezpiecznie pomiędzy kartami historii, a także perspektywa czasu, skrzętnie omijana i napiętnowana tragizmem bohaterów ówczesnej epoki jest korzystnym wpływem na film dyplomowy Agnieszki.

Pasja z jaką młoda dziewczyna poświęca się produkcji, a także postawienie  na jedną kartę. Wszystko, albo nic! Krystyna Janda wcielająca się w młodą reżyserkę została nieco przerysowana, podkreślona była to jedna z jej najlepszych ról, emanowała ona w niej : świeżością, młodością, niezależnością.  Swoją rolą przykuwała uwagę odbiorcy. Pewność siebie i gotowość do walki i poświęcenia to co ją wyróżnia. Obstając przy swoich przekonaniach jest gotowa za wszelką cenę ukazać na nowo historię Birkuta.

Człowiek z Marmuru, do którego się odwołuję podejmuje ważny wątek dojrzewania, a także jest autorefleksją, w pewnym sensie zadośćuczynieniem, w tym wypadku wobec oszukiwanego społeczeństwa i  prawdy, która jest wyrazem najwyższej formy dojrzałości.

Recenzja Karoliny

” Fotel ” jest to film krótkometrażowy, który powstał w 1963 roku. Jego reżyserem jest jeden z mistrzów animacji Daniel Szczechura.

Mi osobiście film bardzo się podobał i wiele uświadomił. Trwa on co prawda tylko 6 minut, ale właśnie w tym czasie dowiadujemy się czym jest ten ‚ gorzki śmiech ‚. Nieustanna walka, walka o rzeczy z pozorów małoznaczne, nieszczególne. Walka o puste miejsce przy stole z ważnymi osobistościami. Na początku osobie, która będzie oglądać ten film, cała sytuacja będzie wydawać się jednym, wielkim absurdem. Ale po krótkich przemyśleniach dojdzie do wniosku, że mimo tego, iż animacja powstała tyle lat temu w Polsce nie wiele się zmieniło. ‚ Kto pierwszy ten lepszy ? ‚ – zadałam sobie to pytanie, kiedy w trakcie oglądania filmu z perspektywy lotu ptaka uważnie wpatrywałam się w ludzi, którzy zawzięcie walczyli o krzesło. Ale jednak nie to się liczyło, liczyła się siła i pomysłowość, o czym przekonałam się na końcu. Ale nie zwyczajna siła i pomysłowość tylko taka, która rodzi się spontanicznie. Ludzie staja się często marionetkami w rękach władzy politycznej i właśnie to jest przekazem tego filmu. Dużą rolę odgrywa tutaj też muzyka, która wprost IDEALNIE pasuje do sytuacji.

Animacje oceniam 8,5/10, bo jednak zabrakło mi ciągu dalszego, aczkolwiek uważam, że jest ona godna obejrzenia i każdy powinien ją zobaczyć.

Recenzja filmu „Deja vu” – autor Kinga

Film „Deja vu” to komedia stworzona przez Juliusza Machulskiego. Jest to wyjątkowe dla tego reżysera dzieło, ponieważ poza aspektami typowymi dla filmów Machulskiego pojawia się jeszcze jeden, zaskakujący. Bowiem „Deja vu” to nie tylko komedia czy film sensacyjny, ale również kryminał. Dzięki swojej różnorodności jest w stanie zainteresować naprawdę wielu widzów.

Nie bez przyczyny film „Deja vu” został wyprodukowany w 1989 roku w dawnym Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i w Polsce. Kiedy w naszym kraju nastały lepsze czasy, Machulski postanowił, że jego dzieło będzie krytyką minionej epoki. Krytykuje PRL porównując kapitalizm do komunizmu, demokrację do totalitaryzmu, czyli Amerykę do ZSRR. Nie robi tego bezpośrednio. Wywołuje śmiech u odbiorców pokazując komunistyczne hasła, slogany oraz naiwne przekonania Rosjan.

Akcja filmu „Deja vu” jest bardzo dynamiczna, głównie ze względu na zmiany miejsc akcji. Odbywa się ona w 1925 roku. Łamiąc prawo prohibicji grupa Amerykanów organizuje nielegalny transport alkoholu z Rosji do Ameryki. Grupę zdradza gangster Mick Nitsch, który ucieka do ZSRR. Mafia, której dochody pochodziły z produkcji i sprzedaży alkoholu, organizuje zebranie dotyczące wydania wyroku na zdrajcę. Scenografia zaplecza, w którym odbywa się zebranie doskonale ukazuje gangsterską atmosferę – półmrok, ciemne twarze, dym palonych cygar. Gangsterzy decydują się na zamordowanie Nitscha. Chcąc mieć pewność, że zostanie zabity wysyłają za nim wybitnego mordercę – głównego bohatera Johnny’ego Pollacka, w którego wciela się Jerzy Stuhr.

Akcja ma teraz miejsce w kraju przodków Micka Nitscha. Jest to Odessa w Rosji za czasów NEP-u, do której uciekł . Johnny Pollack przybywa tam pierwszym statkiem z Nowego Jorku od czasów rewolucji. Johnny, mimo tego że chciał „zlać się z tłumem” został zauważony bardziej niż pozostali pasażerowie. Jako honorowy pasażer zostaje gorąco powitany przez mieszkańców miasta. Od tego momentu w filmie różnice kulturowe są bardzo widoczne dla jego odbiorców. Często przeszkadzają Pollackowi w jego zadaniach. Jako profesor entomologii zostaje przetransportowany do hotelu. Tam zostaje zaskoczony dostarczaniem bagażu do apartamentu. Doskonała gra aktorska Jerzego Stuhra powoduje uśmiech na twarzy widzów oraz poprzez mimikę twarzy zwraca uwagę na niecodzienne sytuacje, ukazując np. zdziwienie. Pollack jest zdenerwowany, że ciągle napotyka przeszkody uniemożliwiające mu zabicie Micka Nitscha. W celu pokazania różnicy kulturowej między Ameryką a Rosją główny bohater jest wyposażony w różne amerykańskie przedmioty. Od szlafroka w amerykańskie flagi po karabin w wózku czy naboje w czekoladkach.

Pollack w różnorodnych sytuacjach na skutek różnych wstrząsów traci pamięć. Przyczynia się to do tytułowego efektu deja vu. Podczas swoich zaników pamięci przeżywa ciekawe i zabawne przygody. Wzięty za dawno niewidzianego brata w rodzinie Ormianów kilkakrotnie odwiedza groby zmarłych krewnych.

Kiedy po pewnym czasie udaje mu się dotrzeć do Micka Nitscha, który powrócił do swojego początkowego nazwiska – Nikita Niczyporuk, w sprawę angażuje się milicja. Dziękuje ona Johnny’emu  za pomoc w złapaniu przestępcy. Wyznając swoje prawdziwe powody przebywania w Odessie zostaje oddany pod opiekę psychiatry.

Według mnie film „Deja vu” to jeden z najlepszych filmów polskiego kina. O ogromnym poziomie gry aktorskiej w tym filmie przekonujemy się sami odczuwając emocje, które towarzyszą bohaterom. Osobiście uważam, że jest on bardzo wysoki. Mówią nam o tym również twarze znanych i podziwianych aktorów. Są to między innymi: polscy; Jerzy Stuhr, Cezary Pazura, Jan Machulski, Wojciech Malajkat, Grzegorz Heromiński oraz rosyjscy; Władimir Gołowin, Galina Pietrowa, Nikołaj Karaczencow, Wiktor Stiepanow.

Muzyka w filmie „Deja vu” odgrywa dużą rolę. Przekazuje nam nie tylko atmosferę, w której znajdują się bohaterowie, ale również przekazuje nam część kultury, np. typowo amerykańska muzyka.

Atmosferę przekazuje nam w równie dobry sposób scenografia miejsc, w których znajdujemy się razem z aktorami.

Cieszę się, że Juliusz Machulski zdecydował się stworzyć taki film jak „Deja vu”. Nie tylko bawi, pozwala się zrelaksować i daje przykład dla aktorów i reżyserów, ale przez oparcie na historycznych faktach również uczy widzów o przeszłości, przekazuje nam części różnych kultur, jak i również perspektywę z jakiej patrzyli na wydarzenia ludzie sprzed kilkudziesięciu lat. Wszystkie osoby lubiące dobre filmy jak i miłośnicy komedii powinni obejrzeć film „Deja vu”, który będzie nie tylko zabawą, ale również ciekawym doświadczeniem.

Film „Rejs” – recenzja Klaudii

 

Film pt. „Rejs“ wyreżyserowany przez Marka Piwowskiego to komedia z 1970 roku.

Scenariusz napisał Janusz Głowacki z reżyserem. Muzykę skomponował Wojciech Kilar.

W filmie grają tacy aktorzy jak: Jolanta Lothe,  Zdzisław Maklakiewicz, Zofia Czerwińska, Ryszard Pietruski, Stanisław Tyma.

Film jest utrzymany w groteskowym tonie, komedia satyryczna. Akcje filmu stanowią krótkie sceny.

Rozgrywają się one wśród pasażerów statku.

Film ten mówi o gapowiczu, którego wziął kapitan, myśląc, że bierze instruktora – kulturalno oświatowego. Instruktor ten organizuje zebrania, wybory i konkursy. Statek nie ma określonego celu. Płynie wodami Wisły pogrążony w absurdalnych zabawach przez pasażerów.

Osobiście mi się ten film spodobał. Na początku film nie przykuł mojej uwagi, ale wraz z upływającym czasem mnie zainteresował.

 

 

Brak tagów

cze/14

3

Piracki Jarmark Filmowy

1 (11) 1 (9) 1 (8) 1 (6) 1 (5) 1 (4) 1 (3) 1 (2)

Brak tagów

Szablon: devolux.nh2.me tłumaczenie: WordpressPL
css.php