Ile razy zaczynałeś zdanie słowami: „Coś zrobię, ale będę to robił od poniedziałku…”. Zacząłeś? A jeśli tak, to nadal to robisz?
Co jest magicznego w poniedziałku, że wszyscy czekają z postanowieniami do tego „wyjątkowego” dnia?
-Zacznę dietę… Od poniedziałku.
-Na siłownie pójdę… W poniedziałek.
-W poniedziałek zapisze się na lekcje gry na gitarze.
-Namaluje obraz, ale zrobię to w pierwszy dzień tygodnia.
-Poniedziałek to odpowiedni dzień na czytanie książek.
Co jest niesamowitego w tym dniu? Wygląda na to, że udzielę wam odpowiedzi na to pytanie.
Zaczynanie od poniedziałku to ściema. Wymówka, którą sami sobie wmawiacie. Bo to pierwszy dzień tygodnia? Dlatego warto zacząć? Czy może chodzi o wasze lenistwo? Co jest złego w zaczynaniu od wtorku czy czwartku?
Z doświadczenia wiem, że w poniedziałek jest ogrom zajęć. Wcześnie wstajemy, idziemy do szkoły, spotykamy się z przyjaciółmi, uczymy się na jutrzejszy dzień. Przeważnie nie mamy czasu na dodatkowe rzeczy. To kolejna ściema. Skoro masz pół godziny, żeby posiedzieć na portalach społecznościowych, to znajdziesz chwile na nowe doznania. Pomyśl. Czy jutro będziesz pamiętał o czym plotkowałeś z koleżanką?
Relacje towarzyskie są ważne, ale każdy pracuje na swój rachunek. Zastanów się nad tym.
Czy nie warto próbować szczególnie w młodości?